- Protestujemy przeciwko nakładaniu na nas mandatów przez Państwową Straż Rybacką za łowienie w pobliżu obiektów hydrotechnicznych - mówi Bogdan Tomaszewski z Okręgu Nadnoteckiego Polskiego Związku Wędkarskiego.
Wędkarzom chodzi głównie o łowienie ryb na tamach rozdzielczych, w wędkarskim slangu nazywanych "językami", które - jak napisali w odezwie - nie służą do spiętrzania wody. Państwowa Straż Rybacka właśnie w tych miejscach na kilka osób nałożyła dwustuzłotowe mandaty.
Blokada przejścia w centrum Czarnkowa trwała kilkadziesiąt minut. Kierowcy wracający znad morza prawie jej nie odczuli - policja kierowała ruch objazdem.