NA ANTENIE: THE CRYING GAME/BOY GEORGE, PET SHOP BOYS
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Protestujący opuścił urząd

Publikacja: 08.09.2010 g.08:25  Aktualizacja: 08.09.2010 g.08:34
Poznań
55-letni mężczyzna, który we wtorek w Urzędzie Miasta Poznania rozpoczął głodówkę, w środę rano dobrowolnie opuścił jego gmach - poinformował Radio Merkury dyrektor Włodzimierz Groblewski. Mężczyzna po rozmowach z urzędnikami rozkuł się i wrócił do domu. Urzędnicy obiecali że do piątku rozwiążą jego sprawę.
Strajk okupacyjny w urzędzie - Anna Sochacka
/ Fot. Anna Sochacka

Spis treści:

    Miał dostać na to zgodę władz palmiarni, zainwestował pieniądze, po czym dyrekcja miała wycofać się ze współpracy. Dyrektor palmiarni uważa, że nie może spełnić oczekiwań Szarwarka, bo nie pozwalają na to przepisy, na przykład dotyczące prowadzenia handlu w palmiarni. Między panami jest konflikt, który próbują rozwiązać: prokuratura i policja. Do ugody nie doszło też i w sądzie, bo pan Jerzy chce pracować wyłącznie w palmiarni.

    Szarwark zażądał pomocy od urzędników, bowiem palmiarnia należy do miasta, ale jest samodzielną instytucją. Urzędnicy proponowali inne miejsca, gdzie Szarwark mógłby się realizować, ale on je odrzucił. Mężczyzna kilkanaście godzin siedział na schodach w holu urzędu. Włodzimierz Groblewski z Urzędu Miasta mówił, że nie będzie interwencji policji. Urzędnicy liczyli na to, że Szarwarkowi tak dokuczą niewygody, że sam zrezygnuje z te formy protestu.

    Z mężczyzną przez kilka godzin rozmawiali negocjatorzy. Jeden z nich, Igor Łyko powiedział Radiu Merkury, że desperatowi złożono propozycję, nie chciał jednak zdradzić jaką. Teraz negocjatorzy czekają na odpowiedź. Dziennikarze nie byli wpuszczani do urzędu miasta. Od kilku godzin media nie mogły rozmawiać z desperatem.

    Jerzy Szarwark jest plastykiem, jest niepełnosprawny od urodzenia, w ubiegłym roku ZUS odmówił mu renty. Wówczas wpadł na pomysł współpracy z Palmiarnią. Obecnie pozostaje bez środków do życia.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 7
    ernest 08.09.2010 godz. 23:18
    Co pan Wągrowski robi jeszcze na stanowisku dyrektora? Od 3 lat powinien być na emeryturze
    Hanka 08.09.2010 godz. 14:29
    Jeśli artysta, to jaknajbardziej wskazane byłoby miejsce w palmiarni. Miło, przyjemnie no i jest co oglądać. Skoro cały rok się ten Pan starał, no to ktoś musiał dawać jakąś nadzieję. Nie rozumiem, dlaczego wogóle nie wypowiada się ów mądry dyrektor palmiarni. Byłam pewna, że to będzie pierwszy głos w dyskusji na antenie. A może redaktorzy się pofatygują porozmawiać z tym dyrektorem? Skoro milczy, to też mówi za siebie niezbyt przejrzyste sumienie...
    hetman 08.09.2010 godz. 13:26
    Brawo miły panie !!! Z przekupną bandą urzędasów mozna dyskutowac tylko takimi metodami !!!
    pyrka 08.09.2010 godz. 12:59
    Jestem całym sercem za tym panem. Chce w palmiarni bo może lubi ciepło. Wcale tu nie żartuje, jest niepełnosprawny i może mu zimno. Nie jest ten pan jednym z dziesiątek chętnych na pracę w tym akurat miejscu więc może należałoby zrobić wyjątek, tym bardziej, że włożył już w przygotowanie tyle czasu i wytrwałości. Urzędnicy potrafią czasem obejść przepisy bo dobrze je znają. Wiedzą jakimi ścieżkami można to zrobić. Wierzę w nich i życzę pomyślnego załatwienia sprawy.
    Janek 08.09.2010 godz. 12:52
    Chej urzędasy weźcie się lepiej do roboty . Może ktorys z was pomoże nieopelnosprawnemu – bo to wstyd żebyście Tego pana tak olewali ..Dyrektor taki czy inny na posadzie jest nie do ruszenia - swieta krowa …Ten z palmiarni również… Dlaczego w naszych urzędach niczego nie idzie załatwić bez kłaniania się urzędasom w pas …Mam do czynienia z urzędnikami na co dzien. i wiem jacy sa upierdliwi - az do bólu .
    Obecnie nie można niczego zalatic normalnie .. Spotkałem znajomego urzędniczka który był w urzedzie cos załatwiać . Urzędasy załatwili Go jak Nas -czyli na kopa.. Dopiero Jak powiedział ze załatw mnie jak urzędnik urzędnika nie jak urzędnik Petenta , zaczęła się inna rozmowa – urzędas zaczął być człowiekiem .. dla urzedasa . Nasze urzedy Miejski Poznan i Starostwo Powiatowe to totalna komuna lat 70-tych , SP i UM .chwala się ze Urząd przyjazny Petentowi ..che che,che i jeszcze raz chc.che. ..Tam pracuja urzedasy , którzy nie wiedza chyba ze skończyła się komuna.. Chciałbym aby przyszly czasy kiedy urzednicy będą mili i grzeczni dla Nas petentow , którym MY placimy podatki na ich wyplaty . ….

    pyruś 07.09.2010 godz. 19:01
    Niech postawi krzyż, nie ruszą go
    pyruś 07.09.2010 godz. 19:01
    Niech krzyż nie ruszą go.