W Wielkopolsce są trzy miejsca, w których dochodzi do największej liczby wypadków kolejowych z udziałem pieszych. Jedno znajduje się tuż za dworcem w Lesznie, na kolejowej trasie w kierunku Wrocławia. Mieszkańcy przechodząc tam przez tory skracają sobie drogę do domów i pobliskich ogródków działkowych.
W miniony piątek i niedzielę pociągi śmiertelnie potrąciły tam dwóch mężczyzn. W poprzednich latach zginęło w tym miejscu kilka osób. - Patrolujemy takie miejsca, gdzie dochodzi do niebezpiecznych zdarzeń. Ale pomimo tego, że jest dużo pouczeń i nakładanych mandatów, w dalszym ciągu ludzie przechodzą w tym miejscu - mówi Robert Cieplicki, komendant regionalny Straży Ochrony Kolei w Poznaniu.
Pozostałe miejsca w Wielkopolsce, w których najczęściej dochodzi do potrąceń przechodzących przez tory, to okolice Puszczykowa i Puszczykówka oraz wyjazd z Poznania w kierunku Swarzędza.
Jacek Marciniak/mk/int