Program, który miał pomagać w walce ze smogiem i wspierać termomodernizację budynków, dziś staje się problemem – alarmują wykonawcy.
Chodzi o zaległości w wypłatach dofinansowań. Firmy realizowały prace na podstawie umów z beneficjentami programu. Twierdzą, że nie otrzymały pieniędzy.
To pierwszy z zapowiedzianej serii ogólnopolskich strajków.
Przedsiębiorcy domagają się natychmiastowej reakcji rządu i wypłat zaległych środków. Ich zdaniem dalsze opóźnienia mogą doprowadzić do fali bankructw w branży.
Rok temu te umowy były podpisywane i akceptowane przez fundusz. A dzisiaj my wykonaliśmy swoją pracę a ktoś nam mówi: "My za to nie zapłacimy"
- informuje jeden z przedsiębiorców, pan Przemysław.
Według protestujących problemy z płatnościami trwają od września 2024 roku i choć rząd zobowiązał się do uregulowania zaległych wpłat do 30 września bieżącego roku, pieniądze nie trafiły do przedsiębiorców.
"Jesteśmy w stałym kontakcie z urzędami, ale nie wiemy, co będzie dalej" - mówią mieszkańcy, którzy zdecydowali się dołączyć do programu.
- Czekam na dotację, firma która ma zrobić mi remont nie rozpocznie go, dopóki nie otrzyma zaliczki. W tej chwili jestem bez ogrzewania na zimę.
- Fundusz obciął wypłatę drugiej transzy o 8 tysięcy złotych. Jeśli nie wypłaci jej wykonawcy, to niestety, ale będę musiała to spłacić z własnej kieszeni.
Kolejne protesty mają odbywać się cyklicznie przed budynkami funduszu WFOŚiGW w całej Polsce do momentu rozwiązania sprawy.
W pewnym momencie protestujący weszli do budynku. Zostali zatrzymani przez pracowników. Na miejscu pojawili się policjanci. Dyrektor poznańskiego oddziału Funduszu Rafał Ratajczak zapewniał strajkujących, że Fundusz działa zgodnie z procedurami. Obecnie za zamkniętymi drzwiami toczą się rozmowy między przedstawicielami Funduszu a stroną protestującą.
W rozesłanej mediom informacji przedstawiciele Funduszu uzasadniają, że duże zainteresowanie programem przekłada się na rozliczenia.
"Aż 9 na 10 złożonych wniosków o płatność wymaga uzupełnień lub korekty" – czytamy w informacji.
"W wielu sprawach pracownicy Funduszu kilkukrotnie proszą (..) o dosłanie niezbędnych do wypłaty dokumentów. To wydłuża proces samych wypłat. Problemem mają też być zawyżone koszty materiałów czy robocizny".
Strony wrócą do rozmów w połowie października.