Rajd Turysty-Czytelnika!
Po prawie pięciu godzinach oczekiwania w upale na zastępczy autokar troje dzieci poczuło się źle. Przewieziono je do szpitala. Krótko po tym, inne dzieci zaczęły uskarżać się na nie najlepsze samopoczucie. - Wtedy zapadła decyzja, by wszystkie dzieci przewieźć do szpitala na badania - relacjonuje Iwona Liszczyńska z Biura Prasowego Komendy Wojewódzkiej Policji w Poznaniu.
Lekarze stwierdzili, że przyczyną złego samopoczucia dzieci było przegrzanie i odwodnienie. Pięcioro dzieci zostało na oddziale na noc. Pozostałe zwolniono ze szpitala.
Okazało się jednak, że autobus zastępczy, którym miały wracać do domu, też ma awarię. Policja nie dopuściła go do ruchu. Dzieci musiały spędzić noc w szkole w Gostyniu. Nocleg przygotowało Powiatowe Centrum Zarządzania Kryzysowego.
W niedzielę rano ze szpitala zwolniono pozostałą piątkę dzieci i wszystkie wróciły do domów. Policja bada, czy gostyńskie zdarzenie było skutkiem zaniedbania i czy nie doszło do przestępstwa.