- To była rutynowa nocna kontrola drogowa - mówi oficer prasowy policji w Gnieźnie Anna Osińska. Policjanci zatrzymali Audi A6. Od kierowcy poczuli woń alkoholu i poprosili o zgaszenie silnika i poddanie się kontroli. Kierowca jednak odjechał. Po krótkim pościgu zatrzymał się w pobliżu swojego domu. Za nim zaparkował radiowóz. Kierowca cofając uszkodził drzwi samochodu policyjnego. Alkomat wykazał u badanego 1,3 promila alkoholu w wydychanym powietrzu.
Mężczyzna stracił prawo jazdy. Grozi mu do dwóch lat więzienia i utrata mandatu radnego. Również partia wyciągnie konsekwencje. - Do czasu wyroku sądowego zawieszenie członkostwa w partii, z jego przewodniczeniem radzie powiatu liczę że sam podejmie męską decyzję - mówi szef powiatowych struktur SLD Tadeusz Tomaszewski. Sam radny na razie mediów unika i nie chce komentować swojego zachowania.