Choć prezydent Jarosław Urbaniak podkreślał, że ten budżet niejako "odziedziczył" po swoim poprzedniku, to jego jednogłośne przyjęcie można uznać za jego pierwszy sukces. W Ostrowie bowiem wciąż nie zawarto formalnie koalicji w Radzie Miejskiej. Radni byli zgodni, że tegoroczny budżet jest może mało efektowny, ale za to na miarę obecnych możliwości finansowych miasta. Został opracowany w oparciu o bezpieczne prognozy, zakładające mniejsze o ponad 10 mln zł wpływy z podatków.