"Dzisiaj na terenie zakładu w Przysiece jest 10 zastępów" - informuje Dawid Kryś, rzecznik prasowy kościańskich strażaków.
Od rana wznowiliśmy nasze działania. W dalszym ciągu polegają na przerzucaniu hałd z opadami i przelewaniu ich wodą. Sytuacja jest już opanowana. Teraz robimy wszystko, by nie dopuścić do ponownego pojawienia się ognia. Będziemy to robić do godzin wieczornych. Taką dostałem informację od kierujących akcją. Czy się uda? Zobaczymy
- mówi Kryś.
Jest to czwarty pożar w tym roku, który wybuchł na terenie zakładu w Przysiece.
Wczoraj burmistrz Śmigla Małgorzata Adamczak poinformowała o tym, że zaapelowała do parlamentarzystów i wojewody o wprowadzenie takich rozwiązań ustawowych, które uniemożliwią składowanie odpadów w pobliżu miejsc zamieszkałych przez ludzi.