Czy parafia Najświętszego Serca Jezusa przyjmie kolejną rodzinę uchodźców? Uciekinierzy opuścili Śrem bez pożegnania po dwóch miesiącach pobytu w tym mieście. Przybysze mieli 3-pokojowe mieszkanie, załatwioną szkołę dla trzech nastoletnich synów i widok na pracę w parafii. Parafianie chętnie pomagali Syryjczykom. Więc ucieczka uchodźców do Niemiec totalnie zaskoczyła mieszkańców.
- To może wiele popsuć. Nie wiem czy teraz, gdy pojawi się kolejna rodzina, parafianie będą tak chętnie pomagać - obawia się proboszcz parafii ks. Ryszard Adamczak. - Ja na pewno obdarzyłabym takim samum zaufaniem kolejną rodzinę. Nie czuję do nich urazy - deklaruje parafianka, która była najbliżej syryjskiej rodziny i która także nie mogła pojąć, dlaczego syryjska rodzina wyjechała bez pożegnania. - Nie mogę w to uwierzyć, że wyjechali bez pożegnania. A może wrócą?
Niemal dwa tygodnie po ucieczce Syryjczyków ich mieszkanie w Śremie wciąż stoi puste. Parafia jeszcze je trzyma. Proboszcz Adamczak mówi ostrożnie: „Czekamy na rozwój wydarzeń”.
Dziś przez cały dzień w wiadomościach Radia Merkury sprawdzamy, czy Wielkopolska jest gotowa przyjąć uchodźców z Syrii.
Rafał Regulski/pś/int