NA ANTENIE: Sobotnie popołudnie z Radiem Poznań
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Quady - sport czy chuligaństwo?

Publikacja: 24.08.2010 g.11:49  Aktualizacja: 24.08.2010 g.16:33
Poznań
Właściciele quadów uważają, że uprawiają jeden ze sportów motorowych i podkreślają, że osiągamy w nim wyniki na skalę światową. Leśnicy skarżą się jednak, że quady rozjeżdżają lasy i leśne polany, straszą ludzi i zwierzynę. Czy quady to rzeczywiście "samo zło"?
rajd murowana goślina - Magdalena Konieczna
/ Fot. Magdalena Konieczna

Spis treści:

    Quady - małe pojazdy czterokołowe to prawdziwy  hit wśród miłośników motoryzacji. Łączą w sobie zalety samochodu i motocykla terenowego. Ze względu na mały rozmiar i znaczną moc silnika mogą jeździć po wąskich leśnych duktach, wspinać się po stromych zboczach i pokonywać kamienne trasy dostępne tylko dla pieszych.

    Jednak to co cieszy miłośników motoryzacji, martwi innych. Quady są od dłuższego czasu utrapieniem leśników i policji. Leśnicy narzekają, że kierowcy quadów wjeżdżają do lasów i niszczą je. Quadowcy wjeżdżają na tereny szkółek leśnych, do rezerwatów, na leśne polany, a nawet na bagna. Leśnikom trudno jest schwytać quadowców niszczących przyrodę.

    Narzekają też policjanci, którzy zwracają uwagę, że kierowcy quadów przekraczają przepisy drogowe. Jeżdżą bez kasków i tablic rejestracyjnych, uprawnień do kierowania, zabierają na siodełko dzieci, a nawet pozwalają najmłodszym kierować. Policja odbiera także wiele sygnałów o hałasie, który towarzyszy jeździe quadów. Turyści, którzy idą do lasu by posłuchać śpiewu ptaków i odpocząć w leśnej głuszy są często zaskakiwani rykiem silnika quada, który z dużą prędkością przemieszcza odludne leśne zakamarki.

    Czy rzeczywiście quady są takie złe? Ich miłośnicy zapewniają, że nie są piratami drogowymi i przestrzegają prawa. Zwracają jednak uwagę, że nie mają wielu miejsc, gdzie mogą legalnie jeździć i testować możliwości swoich maszyn. Czy można zmienić tą sytuację?

    Zapraszamy do dyskusji na antenie i naszej stronie internetowej. Może znają Państwo rozwiązanie konfliktu na linii quadowcy-leśnicy? A może tego problemu nie da się rozwiązać? Czy Państwa zdaniem quady są zagrożeniem dla innych uczestników ruchu - pieszych, rowerzystów?

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 14
    cz'ytacz 03.09.2010 godz. 18:55
    Uff mongo ! Histeria i ogólny śmiech do komentarza...Ale niestety naznaczona przydrożnymi krzyżykami,i to śmierci nie tylko samego sprawcy...Który miał ochotę wyskoczyć na chwilę na tamten świat,a niestety nie wrócił zbierając z sobą przyjaciół,którzy to nie chcieli aż tak ryzykować,ale zmuszeni byli..., gdyż jechali na tym samym wózku z niepoczytalnym kierowcą,który lubił towarzystwo i ryzykowną jazdę już od dziecka...
    Przemek 30.08.2010 godz. 14:05
    mongo zgadzam się z tobą całkowicie. W USA w większości stanów prawo jazdy (normalne pełne prawko) dostaje się od 16 lat, w nowej Zelandii bodajże od 15 (ale socjaliści chcą to zmienić bo "jest niebezpiecznie") i wypadków jest mniej niż w Polsce. A kwestia quadów: też ich nie lubię, ale są pełnoprawnymi użytkownikami dróg. A w lesie decyduje właściciel lasu. Jeśli są to Lasy Państwowe, to niech pilnują i wlepiają mandaty.
    mongo 30.08.2010 godz. 07:52
    coz za piekna histeria....najbardziej rozbawil mnie "cz'ytacz" swoim wywodem nt. niedorozwoju nieletnich, brawo, czulem sie znow jak przed 89, ogladajac kronike filmowa, nie wiem, jak to teraz wyglada, ale w czasach mojego dziecinstwa bylo cos takiego jak "karta rowerowa", aby ja zdobyc jakies tam znaki trzeba bylo znac, ale nikt o zdrowych zmyslach nie chcial sadzac "doroslego" na motorynke, to byl pojazd dla dzieciakow. Znacznie lepiej poznawalo sie jazde i przepisy "w zyciu", niz na nudnych kursach. Oczywiscie poziom bezpieczenstwa byl wtedy 10x wiekszy, wolniejsze auta, mala ich ilosc. Problem w tym, ze ja uwazam, ze jest tym bezpieczniej, czym szybciej poznamy i opanujemy jazde, a nie pozniej. Znacznie grozniejszy jest dla mnie kierowca 2t auta, ktory "nie czuje jeszcze auta" i zasowa 100km/h, od dzieciaka na 60kg motorku z 60km/h. Mam wrazenie, ze ten pierwszy przypadek jest nawet czesciej spotykany. Ile razy widzialem juz "doroslego", ktory jedzie ulica (ograniczenie 40), ponad 80, przejezdza ludziom prawie po stopach na przejsciu dla pieszych, mamuske, ktore wiezie w pospiechu swoje pociechy do szkoly prawie rozjezdzajac inne dzieci, bo ciezko jej ruszyc d..e i rano odprowadzic je te 500m do szkoly, przeciez jest niebezpiecznie! To sa powszechne bolaczki. Dot. wszystkich, a kultura i umiejetnosci sa do nabycia. Pastwienie sie nad quadowcami, albo dzieciakami na motorynkach jest "medialne", jest proste, bo dot. malej w sumie grupy. Nie bedziemy przeciez kalac wlasnego gniazda, sami jezdzimy "roznie", ale holote trzeba trzymac za pysk nie?
    cz'ytacz 28.08.2010 godz. 12:23
    Jeszcze raz powtórzę,że jak do tej pory to nie są mi znane,albo nikt nie zrobił badań nad tym zagadnieniem.A więc DOPUSZCZENIA do jazdy na tych pojazdach, młodocianych-nieletnich,a póżniejsze skutki w prowadzeniu pojazdami po otrzymaniu PRAWOJAZDY... .A z własnych obserwacji wiem i widzę,że nieletni ignorują zasady i przepisy, poruszając się po drogach publicznych.Najpewniej przenosząc NAWYKI z jazdy terenowej, na jazdę po Drodze Publicznej,na której należy dostosować się do Zasad Ruchu Drogowego.
    Dominika 27.08.2010 godz. 22:21
    Nie rozumiem tych wszystkich nudnych ludzi, którym wszystko przeszkadza. Osobiście uważam, że powinno się stworzyć odpowiednie miejsca gdzie można by w miarę bezpiecznie jeździć, tak aby nie zagrażać osobom postronnym i nie niszczyć naszej przyrody. W końcu wszystko jest dla ludzi. Jazda quadem to sport jak każdy inny. Bardzo dobrze, że młodzież zaczyna zamieniać przesiadywanie pod blokami na czynny wypoczynek:) Trzeba im to umożliwić, a nie zabraniać wszystkiego.
    cz'ytacz 24.08.2010 godz. 23:52
    Póki mogę podzielić się spostrzeżeniami co do nowego rodzaju uprawiania REKRAACJI MOTOROWEJ(bo jak do tej pory ten pojazd jest przedewszystkim do tego celu używany).To kategorycznie zwracam uwagę i boleję nad tym,że pozwala się jeżdzić nieletnim i to w bardzo młodym dzieciakom,którzy powinni przygodę z pojazdami i jazdą kończyć przed osiągnięciem pełnoletności ,na pojazdach takich jak motorowery...A to dlatego że taki zaczyna żłą samoedukację i nabywa złe nawyki poprzez jeżdżenie nieprzepisowo(jak często w tym przypadku),a więc opanowanie jazdy pojazdem często w brawurowym wykonaniu,bez opanowania podstawowych zasad w ruchu drogowym,a zarazem zrozumienia i pojęcia znaków drogowych.Które to zasady najpierw są wyuczane na kursach..., zanim kandydat na prawojazdy wsiądzie do samochodu z Instruktorem Nauki Jazdy.Sądzę że nabranie złych nawyków skutkuje potem, złą postawą i zachowaniem młodego kierowcy,który ryzykowną brawurową jazdę,przedkłada nad dostosowanie się do przepisów i zasad w ruchu drogowym.Myślę że moje wywody poparte byłyby takimi samymi wnioskami z badań nad tym zagadnieniem...Ale oczywiście takich badań najpewniej nie wykonuje się,i domyślam się dlaczego...
    Nina 24.08.2010 godz. 17:04
    Wjeżdżając na działkę postawiłam oczy w słup.Na głównej drodze dziadek na duzym qadzie a około 9 letni wnusio na mniejszym.Jechałi w strone lasu w okolicach Skoków.Przykład idzie z góry,brawo dziadkowie-nastolatkowie!.Pozdrawiam
    Tomasz 24.08.2010 godz. 15:33
    Fever wcale nie ma gdzieś,nikt nie jest w stanie przypilnować wszystkich...
    Paweł dlaczego wynocha z ulic,to gdzie mają jeździć?
    To że ktoś akurat prawie wjechał w Ciebie nie znaczy że wszyscy tacy są.Pomyśl co trzeba by było zrobić z kierowcami samochodów.Są tacy którzy wjeżdżają na chodniki,przystanki autobusowe i powodują wypadki(często śmiertelne) ,jednak nie powoduje to takiej "agresji" wobec wszystkich kierowców samochodów.Wśród quadowców są tacy i tacy,należy stworzyć tylko odpowiednie przepisy.I tak jak napisał cz'ytacz należy być odpowiedzialnym,czy jedzie się quadem,rowerem,samochodem czy też konikiem z powózką.
    Ja jestem za tym aby nie wpuszczać quadów do lasu,ale w ruchu miejskim mają takie same prawa jak inni użytkownicy.
    Pozdrawiam
    Tomek
    Paweł 24.08.2010 godz. 12:47
    Quady powinny jeździć tylko po specjalnych torach, dla nich zbudowanych. Wynocha z ulic. Ostatnio omal jeden z nich jadąc koło 80 km/h nie wjechał na mnie, na drodze gminnej. Precz z ulic. Ja osobiście nie wsiądę na to gówno nigdy w życiu.
    fever 24.08.2010 godz. 12:46
    Wychodzi na to, że najbardziej na tym, żeby quadów i motorów terenowych nie było w lasach, zależy mieszkańcom, a nie służbom. Straż leśna, straż miejska, policja ma wszystko gdzieś!!!
    cz'ytacz 24.08.2010 godz. 12:39
    Ogólnie doprowadzono do tego że wszystko może jeżdzić po drogach i szosach.Obok konika z powózką(20km/h),rowerzysty na rowerze(15km/h),Motocyklisty na ścigaczu(120 i wzwyż) Quadowca szarżującego z leśnej drogi i hałasującego ,dlatego że bez ograniczeń ktoś zezwolił na wprowadzenie takich pojazdów do ruchu...Jeszcze brakuje lądującego na szosie lotnika w samolocie turystyczno-sportowym i mamy Bigos po Polsku,a dlatego że ktoś ogólnie chyba nie myśli i nie czuje się odpowiedzialny,-bo nie musi...
    Hanka 24.08.2010 godz. 12:36
    Lasy to mieszkanie zwierząt!!! Nie chcielibyśmy, aby nam do domu wtargnęły jakiekolwiek hałaśliwe maszyny na 2 lub 4 kołach. To głupia moda, snobizm. Modne, no to trzeba się pokazać, że się ma!!!
    slawek 24.08.2010 godz. 12:32
    najgorsze na quadach są dzieci bez wyobraźni, którym rodzice kupili te pojazdy nie mając pojęcia co dziecko na nim wyprawia !
    miki 24.08.2010 godz. 12:29
    Jak dorośli panowie się dorobią i nie mają co robić z kasą, a wyobraźni też im nie starcza, to sobie kupują quada i poginają po lasach i polach strasząc ludzi i niszcząc przyrodę. Quady są zdecydowanie zagrożeniem dla ludzi i przyrody. Ale mali-duzi chłopcy, którzy tylko w ten sposób potrafią się bawić nie przyjmują do wiadomości, że gdzieś nie można wjechać. Ci quadowcy z Podhala chcieliby wjechać na Kasprowy czy Giewont i nawet próbują to robić!