Quady - małe pojazdy czterokołowe to prawdziwy hit wśród miłośników motoryzacji. Łączą w sobie zalety samochodu i motocykla terenowego. Ze względu na mały rozmiar i znaczną moc silnika mogą jeździć po wąskich leśnych duktach, wspinać się po stromych zboczach i pokonywać kamienne trasy dostępne tylko dla pieszych.
Jednak to co cieszy miłośników motoryzacji, martwi innych. Quady są od dłuższego czasu utrapieniem leśników i policji. Leśnicy narzekają, że kierowcy quadów wjeżdżają do lasów i niszczą je. Quadowcy wjeżdżają na tereny szkółek leśnych, do rezerwatów, na leśne polany, a nawet na bagna. Leśnikom trudno jest schwytać quadowców niszczących przyrodę.
Narzekają też policjanci, którzy zwracają uwagę, że kierowcy quadów przekraczają przepisy drogowe. Jeżdżą bez kasków i tablic rejestracyjnych, uprawnień do kierowania, zabierają na siodełko dzieci, a nawet pozwalają najmłodszym kierować. Policja odbiera także wiele sygnałów o hałasie, który towarzyszy jeździe quadów. Turyści, którzy idą do lasu by posłuchać śpiewu ptaków i odpocząć w leśnej głuszy są często zaskakiwani rykiem silnika quada, który z dużą prędkością przemieszcza odludne leśne zakamarki.
Czy rzeczywiście quady są takie złe? Ich miłośnicy zapewniają, że nie są piratami drogowymi i przestrzegają prawa. Zwracają jednak uwagę, że nie mają wielu miejsc, gdzie mogą legalnie jeździć i testować możliwości swoich maszyn. Czy można zmienić tą sytuację?
Zapraszamy do dyskusji na antenie i naszej stronie internetowej. Może znają Państwo rozwiązanie konfliktu na linii quadowcy-leśnicy? A może tego problemu nie da się rozwiązać? Czy Państwa zdaniem quady są zagrożeniem dla innych uczestników ruchu - pieszych, rowerzystów?