NA ANTENIE: Między człowiekiem a przyrodą
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Radni i prezydent o likwidacji szkół

Publikacja: 05.01.2012 g.16:20  Aktualizacja: 06.01.2012 g.11:09
Poznań
Które szkoły znikną z mapy Poznania? Radni z Komisji Oświaty i Wychowania Rady Miasta Poznania mieli zaopiniować w czwartek projekty uchwał dotyczące między innymi likwidacji czterech gimnazjów, Zespołu Szkół Chemicznych przy ul. Starołęckiej oraz dwóch przedszkoli. Nie zdążyli jednak - do sprawy mają wrócić na nadzwyczajnym posiedzeniu w sobotę.
Protest rodziców przeciw zamknięciom szkół - Adam Michalkiewicz
/ Fot. Adam Michalkiewicz

Spis treści:

    To propozycje, które są najmniej kontrowersyjne. Dyskusje o kolejnych szkołach zakończą się do końca lutego. Radny Michał Grześ ma wątpliwości co do sposobu przeprowadzenia zmian. Twierdzi jednak, że reforma jest konieczna. - Nie może być tak, że zajęcia w szkole kończą się o godz. 13 i od tego czasu szkoła stoi pusta, a miasto ją ogrzewa - mówi Grześ.

    Powodem zmian jest niż demograficzny oraz oszczędności w miejskiej kasie. 

    Posiedzenia komisji są otwarte dla mieszkańców. W czwartek radni zajęli się tylko przedszkolami. Więcej na ten temat tutaj.

    Likwidacji szkół poświęciliśmy czwartkową audycję "W środku dnia". Gościem był prezydent Poznania Ryszard Grobelny. Każdy z Państwa mógł spytać prezydenta o to, które szkoły muszą jeszcze zniknąć. Zdaniem prezydenta Grobelnego planowana reorganizacja siatki gimnazjów a także liceów nie spowoduje problemów w kolejnych latach, gdy do tych szkół zaczną trafiać dzieci z wyżu demograficznego. Nie wyklucza jednak konieczności utworzenia nowych szkół np. w północnej części miasta.

    Podsumowanie dyskusji poniżej.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 7
    Rychu 09.01.2012 godz. 18:41
    Szanowni przedmówcy... Z tą likwidacją szkół nie robiłbym takiej paniki. Pamiętajmy, że prędzej czy później trafią one we właściwe i odpowiednie ręce:
    Oto kilka przykładów z Polski:
    Pilica. Szkołę w dobrym stanie przejąl Caritas, płacąc 30tys.Drugą w dużo gorszym stanie Gmina sprzedała za 300tys.
    Stary Wielisław k. Polanicy Zdroju zlikw. Szkołę przejąl Caritas
    Blizno woj. Kuj.Pomorskie Szkołe przejęła Diecezja Toruńska na Ośr. Rekreac.Szkoleniowy.
    Bobrówko (woj.lubuskie) szkolę przejął Parafialny Zespół Caritas.
    Wałbrzych. Trzypiętrowy budynek (po remoncie) Zespołu Szkół nr.9 przejął Caritas Diec . Świdnickiej.
    Przedborów (pow.Ostrzeszowski) szkoła stała się Ośrodkiem Formacyjno(co to znaczy?)-Rekolekcyjnym Diecezji Kaliskiej.
    Zieleniewo.(woj.zach.pomor.) W dawnej szkole działa Ośr. Wspierania Rodziny Archidiecezji Szczeciń.-Kamieńskiej
    Białystok. Miasto oddało byłą szk. podstawową(plus hektar ziemi) na siedzibę Zespołu Szkół Katolickich.
    Nowe Racibory(woj.podlaskie)Szk. Postawowa publiczna przekazana Carit. Diec.Łomżyńskiej, który utworzył niepubliczną szkołę podstawową. Itd.itd.itd. W całej Polsce. W Legnicy kościół wyraził nawet chęć przejęcia dużego budynku nieczynnego szaletu miejskiego.

    Pamiętajmy też, że miasto Poznań wisi kopściołowi marne (jak napisał igo) 6 milionów zł. i pewnie coś tam jeszcze za działki koło jeziora Maltańskiego.
    Prezydent jak na wytrawnego dyplomatę przystało, chce być może załatwić sporne sprawy polubownie.
    Anna 05.01.2012 godz. 13:36
    Myślę, ze Pan Prezydent jest demagogiem. Podkreśla wiele razy , ze chodzi tu o poziom nauczania, a tak naprawdę chodzi o pieniądze. Poznań, chyba przeinwestował w związku z Euro 2012 i szuka pieniedzy. Natomiast oświatę można przyrównać do gotowania zupy, im mniej się w nią zaiwestuje, czyli włoży do przysłowiowego gara tym gorsza będzie ta zupa. Wiec jeśli oszczędnosci mają dotyczyć oświaty, to jaką młodzież wykształcimy? Szkoły tak naprawdę są niedoinwestowane. Dyrektor, musi być teraz również menadżerem. Musi walczyć o pieniądze dla szkoły, szukać w jaki sposób zdobyć fundusze a powinien się zajmować wychowaniem i nauczaniem. A u nas musi się znać, na prawie oświatowym, prawie budowlanym, ogłaszać prztargi etc. Ludzie zastanówcie się, czy szkoła to przedsiębiorstwo?
    jerzy7731 05.01.2012 godz. 13:14
    Z wypowiedzi Pana Prezydenta wynika, że jedynym sensownym rozwiązaniem jest całkowite zamykanie szkół o obciążeniu uczniami ok. 70% ponieważ:
    - koszty utrzymania budynków 100%,
    - kosztay utrzymania personelu 100%
    = jest zbyt koszatowne!?

    Jednakże podejżewam, że wszystkie te zagrożone szkoły mogą np.:
    - wydzielić z budynku część komercyjną 30 ... 40% i wynajmować komercyjnie,
    - wydzielić z budynku część szkolną
    = i w ten sposób obniżyć: koszty obecne = 100% - koszty wydzielonych komercyjnie części = 30% - zysk z dzierżawy = 50% co daje obniżenie kosztów o ok. 20% dotychczasowych!?

    Natomiast wogóle zajmowanie tutaj głosu na temat poziomu nauczania to mówienie nie na temat ( byłby to temat do rozmowy gdyby Pan Prezydent równocześnie mówił o tym = ile daje na ten cel ):
    - poziom szkolnictwa to domena wyłącznie = ministerstwa Edukacji, kuratoriów, wyposażenia szkół i poziomu kadry,
    - takie przeszacowanie uczniów nie ma obecnie nic wspólnego z poziomem nauczania,
    - ... etc.


















    Ana 05.01.2012 godz. 13:10
    Całe nieszczęście, że p. Grobelny osiadł w swoim fotelu i jest przekonany o swojej wyższości nad "poddanymi" wykazuje wiele arogancji. Otacza się dworem wiernych ale miernych (p. Tomczak, Hinc itp.) Niestety wykrzesać z nich trochę przyzwoitości i etosu pracy nie sposób.
    Sylwia 05.01.2012 godz. 12:59
    W Podsumowaniu usłyszeliśmy żę Panu Grobelnemu chodzi o podwyższenie jakości nauczania - na pewno nie o oszczędności....chyba nie pamiętał jakiego słowa używał w każdym zdaniu - pieniądze i oszczędności....Kompletna bzdura
    Ania 05.01.2012 godz. 12:50
    Niestety ale Pan Grobelny miał i nadal ma problemy z odpowiadaniem na proste pytania. Mówi dużo i o niczym.
    Ana 05.01.2012 godz. 12:37
    Pana wypowiedź p. Grobelny świadczy o tym, że nie wie Pan o czym mówi. Nie sztuka mieć wyniki w nauce, kiedy uczeń jest w sytuacji uprzywilejowanej i ma zdolność do uczenia się, rodzice w dzieciństwie włożyli wiele wysiłku aby rozwijać dziecko, dbali o jego zdrowie i co najważniejsze urodziło się bez wad. W gimnazjum dziecko jest poddane obowiązkowi szkolnemu, a więc gimnazja przyjmują wszystkie dzieci. Wielką sztuką jest przyjąć dziecko z problemami i sprawić aby nastolatek wogóle chciał chodzić do szkoły (szczególnie po powstaniu gimnazjów) i jeszcze czegoś się nauczył oczywiście na swoje możliwości. Proszę nie mówić, że dobre wyniki świadczą o pracy nauczyciela. Owszem ale tylko w pewnej części. Miasto musi inwestować więcej w szkoły z uczniami z problemami, gdyż te dzieci wymagają wielu dodatkowych działań aby pozwolić im na wyrównanie szans w stosunku do zdolniejszych.