Miasto wyremontuje pustostany
Przewiduje się m.in łączenie placówek i tworzenie tak zwanych zespołów obsługi szkół. Skutek - około 60 osób z administracji straci pracę. Rodzice i nauczyciele podkreślali, że nie chcą takich zmian. Ich zdaniem spowodują one np. to, że dzieci będą musiały chodzić do szkół na dwie zmiany.
"Na oświacie nie można oszczędzać. Trzeba ją pielęgnować" - mówiła Barbara Adaszewska z ZNP. Tymczasem szefowa miejskiej oświaty Urszula Miłosz-Michalkiewicz przekonywała ich, że zmiany są konieczne. "W tej chwili miasto dopłaca do oświaty 43 mln zł. Po reorganizacji zaoszczędzimy przynajmniej 2 miliony - mówiła Miłosz-Michalkiewicz .
Radni z kolei podkreślali, że przed podjęciem ostatecznych decyzji potrzeba konsultacji. Te się odbędą - obiecał na sesji prezydent Konina Józef Nowicki. Jego słowa protestujący nagrodzili brawami.