Festiwal w Jarocinie - będzie tłum?
Poznań w ten sposób dostosował się do zmian, które obowiązują już w innych miastach. Wymaga ich Ministerstwo Edukacji. W poznańskich przedszkolach godzina pobytu dzieci będzie kosztować 2 złote i 67 groszy. Każda nieobecność będzie odnotowana i wyliczona kwota odjęta od następnej płatności. - Zwiększy to biurokrację w przedszkolach ale opłata będzie bardziej realna - podkreśla wiceprezydent Sławomir Hinc.
Radni zachowali dotychczasowe ulgi. Zdecydowali też, że rodzice, którzy wychowują czworo i więcej dzieci, za ich pobyt w przedszkolu nie zapłacą wcale. Zmiany w opłatach zwiększą dotację z budżetu miasta. W tym roku dopłata będzie większa o milion złotych a w następnym o prawie trzy miliony.
W atmosferze sporu i protestów lokalnych działaczy, radni Poznania zmieniali na sesji granice osiedli. To dopiero początek reformy małych samorządów, która zakłada, że dostaną one więcej kompetencji i dużo większe budżety. Ale już decyzja, że mniejsze osiedla mają się ze sobą łączyć, wywołało sporo emocji. - Mam wątpliwości czy miejscy radni chcą słuchać głosu osiedli. Reforma nie podąża za tożsamością osiedli - powiedział Włodzimierz Nowak z Grunwaldu.
Z 19 uchwał o łączeniu osiedli na wtorkowej sesji starczyło czasu na przegłosowanie tylko ośmiu. Radni dokończą głosowania w piątek. Mariusz Wiśniewski, przewodniczący doraźnej komisji do spraw reformy samorządowej uważa, że czasu na dyskusje było dużo. - Moim zdaniem 1,5 roczne konsultacje to był wystarczający okres by zapoznać się z planem zmian - mówi Wiśniewski. Po zmianach granic, z 69 osiedli w Poznaniu ma zostać 40. W marcu przyszłego roku, w jednym terminie mają się odbyć wybory do rad osiedli.
Rada wróciła też do planu miejscowego dla Sołacza, którego nie udało się uchwalić w maju. Wtedy nie rozwiązano sporu o zabudowę zielonych nieużytków dzielnicy. Teraz zdecydowano, że plan będzie mieć cztery części. Dwie obejmą tereny bezkonfliktowe a dwie części rejony, gdzie toczy się spór czyli ulicę Litewską i park Wodziczki.
Radni zdecydowali również o utworzeniu "ptasiego azylu" w Ogrodzie Zoologicznym na Malcie. Co roku jest tam przyjmowanych prawie 500 ptaków, które potrzebują pomocy. To forma kontrolowania chorób zwierzęcych, także tych groźnych dla ludzi. Utworzenie azylu umożliwi zoo starania o dofinansowanie z budżetu województwa.