Choć przy okazji doszło do konfliktu w koalicji PO i Lewicy. Jako pierwszy projekt stanowiska w tej sprawie zgłosili radni Lewicy, ale tej propozycji nie zaakceptowali członkowie koalicyjnej Platformy Obywatelskiej. Radni PO zgłosili poprawkę do dokumentu. Położyli w niej większy nacisk na pomoc poprzez współpracę z organizacjami charytatywnymi, a nie na zapewnienie schronienia uchodźcom w Polsce.
Taką wersje zaakceptowali również radni Prawa i Sprawiedliwości. Do końca w tej sprawie protestowała przewodnicząca klubu Zjednoczonej Lewicy Katarzyna Kretkowska, która chciała aby w stanowisku znalazł się zapis o "udzieleniu schronienia" uciekającym przed wojną. Radna Kretkowska zarzucała radnym innym klubów, że boją się tego sformułowania jak, tu cytat: diabeł święconej wody.
Zdaniem szefa klubu PO Marka Sternalskiego dzisiejsza różnica zdań między radnymi Platformy i Lewicy nie zagrozi przyszłości koalicji rządzącej Poznaniem. - To nie jest temat do rozpadu lub trwania koalicji. To jest temat ponad polityczny. Pokazujemy, że chcemy pomagać nie tylko na papierze, ale również w realu - mówił Sternalski.
W stanowisku radni napisali, że Poznań wielokrotnie udowadniał, że jest gotowy pomagać osobom potrzebującym, przyjmując między innymi rodziny z Ukrainy.