Sprawne działania przy użyciu specjalnych, niezatapialnych sań lodowych kilka dni wcześniej przydały się w praktyce, gdy w nocy obok przerębla na jeziorze w Gnieźnie znaleziono dziecięcy wózek. Podejrzewano że lód mógł się załamać pod ludźmi, którzy przechodzili przez jezioro.
- Na środku jeziora stał wózek obok przerębla, obok były też ślady kobiety i mężczyzny. Wózek ewakuowano, osób poszkodowanych na szczęście w przeręblu nie było. Każde działania na lodzie to również niebezpieczeństwo dla strażaków - mówi rzecznik prasowy Państwowej Straży Pożarnej w Gnieźnie kpt Łukasz Michalak.
Straż pożarna apeluje o to, aby nie wchodzić na zamarznięte jeziora. Lód jest bardzo kruchy.