By referendum było ważne, musi w nim wziąć udział ponad połowa pracowników. Według naszych informacji w wielkopolskim oddziale nie będzie z tym problemu. Według nieoficjalnych informacji, w Wielkopolsce głos w referendum oddało około 80 procent kolejarzy. Jak udało nam się dowiedzieć, aby wrzucić kartę do urny, część pracowników rezygnowała nawet z urlopów.
Referendum w regionie przebiegało spokojnie. Aby uniknąć kontrowersyjnych sytuacji, urny do których zbierano głosy są zapieczętowane i pilnowane 24 godziny na dobę. Najpóźniej w niedzielę zostaną komisyjnie otwarte i wtedy też rozpocznie się zliczanie głosów. Oficjalne wyniki mają być podane do publicznej wiadomości w poniedziałek. Po ich ogłoszeniu strony sporu mają ponownie przystąpić do negocjacji. W związku z brakiem porozumienia pracownicy kolei zorganizowali już w lipcu strajk ostrzegawczy.