Do końca października Urząd Marszałkowski zakontraktował prawie 21% funduszy. Średnia dla całego kraju wynosi nieco ponad 7%.
Pojawiły się obawy, czy unijne pieniądze zdążymy wydać także w skali kraju. Nie podziela ich marszałek województwa Marek Woźniak. Według niego problem jest w całej Europie. - Ta perspektywa finansowa wystartowała ze znacznym opóźnieniem, długo negocjowano budżet oraz przygotowywano wszystkie regulacje i programy operacyjne - tłumaczy marszałek.
Z dobrego wyniku Wielkopolski cieszy się opozycja. - Dobrze, że takie duże pieniądze są u nas wydawane, za to trzymamy kciuki, żeby Platformie czy PSL-owi się udało - mówi szef klubu radnych PiS Dariusz Szymczak.
Około 10 miliardów złotych trafi w Wielkopolsce na budowę i remonty dróg i linii kolejowych. Sporo pieniędzy trafi także dla innowacyjnych firm. A jedną z dużych inwestycji w naszym regionie będzie szpital dziecięcy, który uzyskał 85% dotację Komisji Europejskiej.
Wojciech Chmielewski/as