NA ANTENIE: Luz blues
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Rewolucja w strefie parkowania!?

Publikacja: 03.01.2012 g.12:20  Aktualizacja: 03.01.2012 g.16:30
Poznań
Poznań chce zrobić rewolucję w Strefie Płatnego Parkowania. Opłaty za postój mają być pobierane od rana oraz w soboty. Strefa ma też objąć kolejne dzielnice miasta. Oficjalne chodzi o to, aby w Poznaniu łatwiej można było znaleźć miejsce parkingowe. Nieoficjalne wiadomo, że zmiany zmierzają do tego, by wyciągnąć z kieszeni kierowców dodatkowe miliony, które zasilą budżet miasta.
Parkomat czerwony na Jeżycach - Adam Michalkiewicz
/ Fot. Adam Michalkiewicz

Spis treści:

    Przynajmniej częściowo pieniądze mają załatać wielką dziurę w budżecie Poznania, choć wiceprezydent miasta Mirosław Kruszyński, z którym rozmawiał nasz reporter - twierdzi, że chodzi głównie o regulację ruchu.

    Okazuje się, że dokładnie policzono ile może wpaść do miejskiej kasy - bez rozszerzania strefy, wprowadzając płatne parkowanie od godziny 8 i w soboty od 8 do 14. Miasto zarobi na tym rocznie "na czysto" ponad 3 miliony złotych. Jak działa strefa i czy trzeba zmieniać zasady jej funkcjonowania? Żeby to sprawdzić zajrzeliśmy na Plac Wolności i przyglądaliśmy się samochodom parkujących w tej okolicy.

    Zajmujący się tematyką transportową Włodzimierz Nowak ze Stowarzyszenia "My Poznaniacy" twierdzi, że opłaty w strefie parkowania powinny obowiązywać nawet w niedzielę, ale sama strefa nie rozwiąże problemu braku miejsc parkingowych w Poznaniu. Jego zdaniem Strefa Płatnego Parkowania w Poznaniu nie działa tak jak powinna.

    O przymiarkach do wprowadzenia sobotnich opłat w Strefie Płatnego Parkowania oraz o tym, kiedy możemy spodziewać się powiększenia strefy mówi naczelnik strefy płatnego parkowania w Zarządzie Dróg Miejskich Błażej Nitschke. Przypomnijmy, że 1 maja ubiegłego roku Strefę Płatnego Parkowania wprowadzono na Jeżycach. Dziś ZDM jest zadowolony z funkcjonowania tej strefy. Po miesiącach opóźnień działają tam tablice informujące o liczbie wolnych miejsc. 

    A co o działaniu Strefy Płatnego Parkowania sądzą Nasi Słuchacze? Czy jest potrzebna? Czy to narzędzie służące do ograniczania ruchu w centrum czy raczej do wyciągania od kierowców pieniędzy wzbogacających budżet? Co sądzą Państwo o pomyśle wprowadzenia opłat w soboty? Czy parkujący dostają to za co płacą, czyli wolne miejsca do zostawienia swojego samochodu? Zapraszamy do dyskusji na antenie i w internecie.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 10
    Czesław M. 09.01.2012 godz. 12:49
    Wprowadzono SOP (Strefy Ograniczonego Parkowania aby zmniejszyć ruch w centrum miasta i zachęcić ludzi do korzystania z komunikacji miejskiej.Obiecywano budowę parkingów podziemnych oraz mniejszy ruch.W praktyce wyszło na to iż zagarnięto wszystkie chodniki i robi się na nich biznes a za niepozamiatanie go mandat walą właścicielom budynków obok.Powstały tzw parkingi buforowe na obrzeżach centrum które miały przejąć samochody nie wjeżdżające.Świecą pustkami. Jedyny parking podziemny powstał za pieniądze prywatnego inwestora z umowa na czerpanie zysków na 50 lat.Miasto kilkakrotnie powiększało swoją strefę ponieważ to szybki pomysł na jeszcze szybsze pieniądze. .Podsumowując działalność miasta -krowa dojna za darmo wprowadzona jednym przepisem.Nie zmieniło się nic po za tym że płacisz.Wiele firm ucieka między innymi z tego powodu poza miasto.
    qwerty 05.01.2012 godz. 11:09
    podpowiadacz - przecież zawsze chodziło o to, żeby wyciągnąć kasę z naszych kieszeni, a nie o to żeby poznaniakom dobrze się żyło w mieście Poznań
    Mix 04.01.2012 godz. 11:47
    Ludzie, przestańcie się oburzać i podniecać dobrymi radami. Przecież widać, że opłaty za parkowanie nie rozwiązują problemów parkowania (bo jest dostatecznie dużo takich, którzy zapłacą - byle móc zaparkować w centrum i tam, gdzie chcą). Chodzi wyłącznie o pieniądze, które są miastu potrzebne. A to, czy miasto je dobrze wydaje i nie marnuje, to już zupełnie inny temat. Oczywiście każdy, kto podnosi podatki czy jakiekolwiek opłaty musi to przedstawić, jako działanie na korzyść obywateli czy mieszkańców. To taka "konwencja", w którą nikt mądry nie wierzy, ale i się temu nie dziwi. Więc... - patrz pierwsze zdanie.
    Kazimierz 03.01.2012 godz. 19:06
    Ja bym proponował wyprowadzić wszystkie samochody na ulicę z urzędów:miejskich,wojewódzkich,marszałkowskich oraz pozostałych i wtenczas opłaty niech będą dla wszystkich równe po 5 zł za godz. i żadnych ulg i przywilejów.Dla mieszkańców w strefie jak dotychczas.Soboty i niedziele bez opłat.I strefę rozszerzyć na całe miasto.
    podpowiadacz 03.01.2012 godz. 17:27
    Za luksus parkowania w centrum miasta osoby zamieszkujące to centrum (zameldowane) płacą 10zł / m-c.
    Za luksus parkowania w centrum miasta osoby zamieszkujące inne dzielnice płacą 10zł / ok. 3h

    Za luksus chodzenia pieszo po centrum miasta osoby zamieszkujące to centrum nic nie płacą.
    Za wątpliwy luksus codziennych dojazdów do centrum miasta coraz częściej spóźniającą się i coraz rzadziej kursującą komunikacją miejską osoby zamieszkujące inne dzielnice płacą 81zł (bilet sieciowy strefa A imienny).

    I o ile strefa porządkuje parkowanie pojazdów wjeżdżających do miasta, to z samochodami objętymi stawką preferencyjną jak był bałagan, tak jest do tej pory - w centrum miasta jest ich po prostu za dużo i nadal ich przybywa, a system wydawania preferencyjnych zezwoleń na parkowanie nie jest szczelny,
    Poza tym chcielibyśmy mieszkać w mieście, w którym jest mniej spalin więc proponuję ten system uszczelnić uzależniając wysokość opłaty za parkowanie od tego, czy samochód spełnia normy ekologiczne (zezwolenia wydawane mogły by być tylko dla pojazdów spełniających normy Euro4, Euro5 i Euro6).
    Ponadto ilość samochodów, które mogą parkować na warunkach preferencyjnych, przynajmniej w okolicach Starego Rynku powinna być limitowana - zarówno ilością zezwoleń dla poszczególnych norm ekologicznych jak i zróżnicowaną ceną). Pozostałe samochody mogły by parkować w centrum miasta tylko na warunkach ogólnych.

    Kolejnym pomysł na zwiększenie ilości miejsc do parkowania jest bardzo prosty, wystarczy tak przeprogramować parkomaty, aby umożliwiały jedynie parkowanie krótkotrwałe (np. do 2 lub 3 godzin). Tyle wystarczy, żeby załatwić sprawy w mieście, czy zjeść np. obiad w restauracji, natomiast w ten sposób oddziałuje się na osoby pracujące w centrum miasta, aby do pracy dojeżdżały komunikacją miejską, a nie samochodem.

    Kolejny pomysł, to ułatwienia przy sprzątaniu ulic, czyli w godzinach nocnych na większości ulic w centrum miasta powinny obowiązywać bądź zakaz postoju (np. od 3 do 6), bądź też zakaz w dni parzyste po jednej stronie ulicy i w nieparzyste po drugiej stronie ulicy.
    W ten sposób możemy mieć czystsze miasto, a pewna niedogodność dla pozostawiających samochody na dłuższy czas spowoduje, że chętniej w godzinach nocnych będą wykorzystywane parkingi pod Placem Wolności lub w centrach handlowych.

    Niestety widzę, że miasto idzie po najmniejszej linii oporu. Podyktowane jest to chyba jedynie chęcią zwiększenia przychodów ze strefy, bo na pewno nie rozwiązuje problemów z parkowaniem (nie powstają ani parkingi P+R, ani podziemne i wielopoziomowe). Problemy są jedynie przesuwane tuż poza granice strefy.
    Rafał 03.01.2012 godz. 13:37
    WITAM, MAM PYTANIE MAM WYKUPIONE MIESZKANIE WRAZ Z GRUNTEM,CHODNIK TEZ NALEZY DO KAMIENICY I TERAZ NA MOJEJ POSESJI MIASTO POSTAWI PARKOMETR I BEDZIE ROBILO BISNES A JA JESZCZE IM BEDĘ PLACIŁ ROCZNIE 120 ZL TO JEST ABSURD! PO DRUGIE JEZELI SIE ZGODZE TO CZY MIASTO DA MI SPECJALNA ZNIŻKĘ NA MPK?A PO TRZECIE CZY NIE MOŻNA ZROBIC TAK JAK W PRADZE,BERLINIE STRASBURGU ITP;ITD...PARKINGI DLA MIESZKANCOW NA PODWORZACH TYCH KAMIENIC?
    aga 03.01.2012 godz. 13:04
    A mnie sie ten pomysl nie podoba. To nie prawda, ze w weekend nie ma gdzie zaparkowac. Jest sporo miejsc. A ja w weekendy mam zjazdy na studia i nie usmiecha mi sie do nich doplacac.
    vestalia 03.01.2012 godz. 13:03
    Zawsze mnie zadziwia, że ludzi stać na kupno samochodu, a nie stać na parking. Opłacenie postoju jest taką samą składową kosztu posiadania samochodu jak cena zakupu, benzyna, ubezpieczenie, opony, przegląd itp. Posiadanie samochodu nie jest obowiązkowe. Jeśli nas nie stać na poniesienie tych wszystkich kosztów, tzn, że nie powinniśmy mieć samochodu. Centrum miasta jest za małe, aby każdy, kto tylko chce, zajmował kilkanaście metrów kwadratowych swoim bezczynnym w danym momencie autem. Dlatego ogranicza się parkowanie poprzez wprowadzenie opłat.
    Toms 03.01.2012 godz. 12:49
    W czym problem,w Lesznie , w Kościanie strefa też obowiązuje do 14 od zawsze i jakoś nikt nie widzi problemu.Ja nie mam potrzeby jazdy do centrum a tym bardziej w weekendy.
    Jacek 03.01.2012 godz. 12:40
    Opłaty w strefie w sobotę są potrzebne, to co się tam dzieje w sobotę, czy niedzielę to koszmar. Na Jaskółczej czy Szkolnej tworzą się korki! A jeżeli ktoś nie chce płacić - niech zaparkuje dalej i jedzie tramwajem do centrum. W soboty w tramwajach nie ma tłoku, więc siatki z zakupami się zmieszczą. W wielu wypadkach samochody służą do podjechania pod same drzwi sklepu lub restauracji i zrobienie zakupów. Ludzie nie idą ulicą, nie rozglądają się, zatem nie kupują. Natomiast zamykanie ulic dla samochodów, np. staromiejskich generuje ruch w sklepach i nakręca sprzedaż. W Londynie wprowadzono strefę nawet w niedzielę!