Będą jeździć po całym mieście, choć główna trasa będzie przebiegać nad Jeziorem Swarzędzkim i w okolicach rynku.
Na pomysł, by riksze jeździły po Swarzędzu wpadł Piotr Jaworski. Kiedyś mieszkał w Nowym Jorku i tam zdobył licencję rikszarza. Planuje, że w Swarzędzu riksza przyjedzie na wezwanie jak taksówka. Przywiezie mieszkańców z imprezy, odwiezie na zakupy, nie stoi w korkach - dodaje Piotr Jaworski.
Riksza przypomina rower. Z przodu siedzi kierowca, z tyłu jest miejsce do siedzenia dla pasażera. Riksze jeżdżą już między innymi w Łodzi i Krakowie.
Maciej Kluczka/mk/fb