Niektórych poznaniaków zdziwił dźwięk syren, który rozległ się w południe w poniedziałek. Nie każdy skojarzył ten fakt, bo 68 rocznica Bitwy o Poznań przypadała w sobotę. Jednak nikt nie miał wątpliwości co do wagi tych obchodów.
- Pamiętamy co się działo w czasie wojny w Wielkopolsce. Polacy byli wysiedlani, a w ich miejsce sprowadzali się Niemcy. 23 lutego działania wojenne w rejonie Poznania się zakończyły. Cytadela to był ostatni punkt oporu niemieckiego - mówi wojewoda wielkopolski Piotr Florek, który m.in. razem z prezydentem miasta Poznania Ryszardem Grobelnym na Cytadeli składał kwiaty na grobach poległych.
Składał w poniedziałek, a nie w sobotę, ponieważ - jak mówi - czasem lepiej przełożyć obchody na inny termin, żeby wzięło w nich udział więcej ludzi. Choć w sobotę również nie brakowało poznaniaków oglądających rekonstrukcję walk na Cytadeli.