Rogale dostał między innymi pan Daniel. Mężczyzna razem z małym kundelkiem przez cały rok mieszka w namiocie przy starych torach kolejowych. Mimo polowych warunków jakoś sobie radzi. Pomagają mu też mieszkańcy okolicy. Zdaniem Wiesławy Cieślik, kierownik poznańskiego ośrodka dla bezdomnych, na dobrych ludzi zawsze można liczyć.
Pamiętajmy jednak, że dobroczynność, to nie tylko dzielenie się jedzeniem. Na inną pomoc czekają teraz mężczyźni z ośrodka dla bezdomnych na poznańskim Michałowie. Najczęściej dzielimy się z potrzebującymi przy okazji świąt, ale trzeba pamiętać o tym że w pozostałe dni roku ktoś też potrzebują pomocy.