W jednostkach, których służyli ci dwaj strażacy, przed pierwszą rocznicą zawisły pamiątkowe tablice. Dowódca jednostki na Starym Mieście Mariusz Kowalski dziś nie krył wzruszenia.
Wykonaliśmy pamiątkową tablicę z napisem i fotografią Patryka. Tak, że jest ona u nas w jednostce w honorowym miejscu. Jest tam cytat, takie emocjonalne słowa, tak chcieliśmy. To była nasz decyzja, wspólna strażaków, którzy służą w tej jednostce.
- mówi Mariusz Kowalski.
Patryk Michalski służył w jednostce nr 1. Podobna tablica zawisła w jednostce nr 2, gdzie pracował Łukasz Włodarczyk - drugi strażak, który zginął wybuchu.
Strażacy cały czas czekają na ustalenia prokuratury w sprawie pożaru i eksplozji przy Kraszewskiego. Komendant miejski Państwowej Straży Pożarnej w Poznaniu Jacek Michalak dziękował dziś strażakom za ich codzienną służbę i zapewniał, że robi wszystko, by zwiększyć bezpieczeństwo ich pracy.
To był rok, który w sercu każdego zapisał się na czarno. Straciliśmy dwóch wspaniałych kolegów, którzy byli młodzi, zaangażowani, działali. My - co możemy robić, to robimy. W tej chwili prowadzimy szkolenia między innymi dla zarządców obiektów, właścicieli. To oni sami muszą zapewniać stan bezpieczeństwa
- mówi Jacek Michalak.
Komendanci: miejski i wojewódzki złożyli dziś kwiaty przed głazem, który upamiętnia wszystkich strażaków, którzy zginęli na służbie. W południe uhonorują swoich kolegów także w miejscu tragedii.
Czytaj także: Śledztwo nadal bez odpowiedzi. Mija rok od tragedii na Kraszewskiego