Grali w piłkę na kajakach (FILM)
Ponad 100 rolników z południowej Wielkopolski spotkało się w Marszewie ze Stanisławem Kalembą. Problemy są trzy. Niskie ceny ziemniaków - wyprodukowanie kilograma kosztuje 30 groszy, a sprzedać można za nie więcej niż 15 groszy. Do tego dochodzi brak eksportu do UE i bakterioza, choroba, która atakuje nawet jedną-piątą zbiorów, a na którą nie znaleziono jeszcze odpowiedniego lekarstwa.
"To błędne koło. UE nie chce naszych ziemniaków z powodu choroby a jak nie ma rynków zbytu, to produkcja przestaje być opłacalna" - mówił Stanisław Różalski, rolnik a jednocześnie przewodniczący Komitetu Protestacyjnego Producentów Ziemniaków.
Minister Stanisław Kalemba zaznaczył, że nie ma gotowej recepty na wszystkie problemy, ale chęć współpracy i opracowanie długofalowego planu za kilka lat może przynieść efekty. Obiecał, że w październiku rozpoczną się konsultacje z producentami.
Według ministra rolnictwa uprawiający ziemniaki powinni zawiązywać grupy producenckie. Razem łatwiej kontrolować ilość upraw, walczyć z bakterią i szukać rynków zbytu. Rolnicy na razie zawiesili kolejne protesty planowane na najbliższe tygodnie. Poczekają na rozmowy w ministerstwie. Wierzą, że niedzielne spotkanie to dobry znak dla ziemniaczanego problemu.