Na razie nie wiadomo, czy będzie chciał odszkodowania, czy wystarczą mu przeprosiny. Zgodnie z obowiązującą ustawą antydyskryminacyjną, osoba, która jest nierówno traktowana może domagać się odszkodowania. Przepis ten obowiązuje jednak od nowego roku, a do dyskryminacji miało dojść w grudniu. Sprawa nie jest więc jednoznaczna.
Przypomnijmy, że w środę w Urzędzie Wojewódzkim odbył się "okrągły stół" w tej sprawie. Nie przyszła jednak restauratorka, która miała wydać taki zakaz. Twierdzi, że wszyscy goście mają wstęp do klubu na równych zasadach.