Jedyny taki bieg w Polsce. Smerfy na trasie w Kaliszu
Zainteresowanie systemem spada, a miasto rezygnuje z jego dalszego rozwijania. Koszty projektu rosną – droższe stało się utrzymanie i serwisowanie rowerów. W ubiegłym roku jeden rower był wypożyczany średnio zaledwie trzy razy w tygodniu – mówi szef Miejskiego Zakładu Komunikacji w Ostrowie, Janusz Marczak.
Formuła roweru miejskiego nieco się wyczerpuje. Liczba wypożyczeń, którą badamy co roku, wskazuje na odwrócenie się od tego rozwiązania. Użytkownicy są coraz bardziej skłonni kupować własne rowery
- dodaje.
W tym sezonie do dyspozycji będzie prawie 100 rowerów na 13 stacjach. System będzie działał do końca czerwca, na dotychczasowych zasadach – bez zmian w sposobie wypożyczania czy korzystania ze stacji.
Ostrowski Rower Miejski funkcjonuje od 2017 roku i w pierwszych latach cieszył się dużą popularnością. Z czasem jednak zainteresowanie systematycznie malało. Miasto planuje wykorzystać obecne lokalizacje stacji do montażu stojaków rowerowych.