Metropolita poznański zarzucił w kazaniu, że Boże Narodzenie jest traktowane coraz częściej jako miła tradycja. - W konsekwencji pod choinką będą coraz liczniejsze i coraz droższe prezenty, ale między nami zabraknie Boga - napominał. Za żyjącym w czwartym wieku świętym Grzegorzem z Nazjanzu taki sposób świętowania nazwał pogańskim.
Wiceprzewodniczący Episkopatu ubolewał też, że w Europie "w imię rzekomej tolerancji usiłuje się wyrzucić z przestrzeni publicznej wszystkie odniesienia do chrześcijaństwa". Ostrzegał, że w ten sposób zamiast społeczeństwa tolerancyjnego "zbuduje się - jak mówił - bezbarwną społeczność, gdzie nikt nie będzie szanowany". "Trzeba nam bronić Bożego Narodzenia przed komercjalizacją i europejskimi urzędnikami" - apelował arcybiskup Gądecki.
Zgromadzeni w najstarszej na ziemiach polskich katedrze modlili się za rządzących państwami - aby wprowadzali pokój wśród ludzi oraz za ubogich - aby bliźni potrafili zobaczyć w nich Chrystusa.