NA ANTENIE: Między niebem a ziemią
Studio nagrań Ogłoszenia BIP Cennik
SŁUCHAJ RADIA ON-LINE
 

Są prezenty, a gdzie jest Bóg?

Publikacja: 25.12.2010 g.09:26  Aktualizacja: 25.12.2010 g.09:57
Poznań
Przed pogańskim świętowaniem Bożego Narodzenia i przed usuwaniem chrześcijaństwa z życia publicznego przestrzegał podczas Pasterki w bazylice archikatedralnej w Poznaniu arcybiskup Stanisław Gądecki.
Msza za królów - Gądecki - Wojciech Chmielewski
/ Fot. Wojciech Chmielewski

Spis treści:

    Metropolita poznański zarzucił w kazaniu, że Boże Narodzenie jest traktowane coraz częściej jako miła tradycja. - W konsekwencji pod choinką będą coraz liczniejsze i coraz droższe prezenty, ale między nami zabraknie Boga - napominał. Za żyjącym w czwartym wieku świętym Grzegorzem z Nazjanzu taki sposób świętowania nazwał pogańskim. 

    Wiceprzewodniczący Episkopatu ubolewał też, że w Europie "w imię rzekomej tolerancji usiłuje się wyrzucić z przestrzeni publicznej wszystkie odniesienia do chrześcijaństwa". Ostrzegał, że w ten sposób zamiast społeczeństwa tolerancyjnego "zbuduje się - jak mówił - bezbarwną społeczność, gdzie nikt nie będzie szanowany".  "Trzeba nam bronić Bożego Narodzenia przed komercjalizacją i europejskimi urzędnikami" - apelował arcybiskup Gądecki.

    Zgromadzeni w najstarszej na ziemiach polskich katedrze modlili się za rządzących państwami - aby wprowadzali pokój wśród ludzi oraz za ubogich - aby bliźni potrafili zobaczyć w nich Chrystusa.

    https://radiopoznan.fm/n/
    KOMENTARZE 17
    cz'ytacz 03.01.2011 godz. 19:25
    Do poniżej. Streszczaj się... lub pomyliłaś portale, lepiej to do NASZAej KLASA-y.
    LEONARDA 03.01.2011 godz. 15:24
    CZ"YTACZ- CZY TY SPISZ CZY TYLK0O PISZESZ- NIE ZANIEDBUJ RODZINY I DO ROBOTY, BO PRZYROST MAŁY. CIEPEŁKA POD KOŁDERKĄ. HI, HI ,HI
    cz'ytacz 03.01.2011 godz. 14:46
    No to zsumujmy to co zostało przezzemnie odkryte(pomijając inne zbyteczne moje w tym wieści)że słowa Piast,piasek,pieśń,pies,to to rozwinięcie praokrzyków i prazaśpiewów określających te rzeczy będące nieodłącznymi rzeczami i sprawami które otaczały i były w otoczeniu pierwotnych ludzi,którzy tak określali otoczenie w formie sygnału-zaśpiewu,ze względu skuteczność i na ograniczoną możliwość przekazywania informacji w inny sposób,a więc poprzez wymowę jaką stosuje się od czasów rozwoju aparatu mowy.W którym to okresie stopniowo dodano głoskę -P-,na początku "wymowy" tych określeń.///iiissst to praokreślenie kogoś kto znajdował się w polu widzenia na otwartych przestrzeniach,w formie sygnalizacyjnego zaśpiewu.A samo -i- to określenie graficzne ludzkiej iisstoty w liternictwie.Która jest stosowana do dzisiejszych czasów w formie pisemnej-literniczej.
    cz'ytacz 02.01.2011 godz. 14:26
    No i kolejny wpis dotyczący historii wiary i tradycji...A że nie ma miejsca na rozpisywanie się,to na wstępie napiszę że NASZ P-IAST,nie był i najpewniej nie musiał nim być,ani Gotem,ani typowym Nordykiem pochodzącym z północy,ani Szwedem,ani Sasem.Gdyż określenie np Got,a będące wtedy w obiegu i nie określało naszego-naszych P-iastów.A napewno był kimś ważnym jako ktoś NACZELNY,w środowisku plemiennym i istniejący w tym od dawien dawna.Oczywiście jego związki z blondynami i takimi cechami jakie posiadali myśliwi,wędrowcy,władcy,sprawiały że to ON-IST stał się reprezentantem w międzynarodowym środowisku,a zarazem w bliskich stosunkach z jemu podobnymi,ale nie tymi samymi ani bliskiej łączności rodowo-historycznej z nimi,typowymi Północnymi- Nordykami.A to dlaczego tak twierdzę wbrew wielu opracowaniom(,które zostały wydane też w ostatnim okresie),a to podam przy następnych okazjach,dotyczących naszej państwowości i początkach religii... .
    cz'ytacz 01.01.2011 godz. 13:51
    No i kolejny mój wpis a ciągnący..., odwieczny,historyczny i Wielkopolski...,a tyczący niepisanych pradziejów z mojego punktu widzenia,tj w wersji cz'ytacza (za którym kryje się JA-internauta pod imieniem i nazwiskiem,oraz adresem)A więc co to jest i kim jest ten P-IAST w odróżnieniu do p-iasku czy też psa jak p-ies... .A więc w naszym słownym obiegu teraz już bardziej technicznym języku oprócz muf i innych pierścieni jest słowo PIASTA które oznacza pierwotnie coś co obraca się, a w którego wnętrzu jest przeważnie łożysko.I ten IST określony jednoznacznie w znaku łacińskim jako- i -.Pokazuje jednoznacznie postać jaką jest sylwetka ludzka,w bardzo okrojonym wymiarze,ale taki widok człowieka- istoty w upale i falującym powietrzu,mówi wiele o początkach określeń i znakach określających rzeczy i znaczenia.(Dodam że do fonetycznego określenia -i-,ma się nijak,w odróżnieniu np do -O-wynikłego z układu ust,lub pisanego Aa..., lub Ó które też odnosi się do jasno zrozumiałego układu ust....Trochę odbiegłem od tematu,ale to jasno mówi o rzeczy która łączy większość znanych kultur wynikłych i wywodzących się z jednego miejsca w pradziejach ludzkości.(-tak sądzę)
    cz'ytacz 31.12.2010 godz. 19:54
    Dodam jeszcze ważny wątek potwierdzający moje wywody,który tkwi w Św Janowym wstępie do swojej Ewangelii.A więcej narazie nie napiszę.Wspominając że na podstawie swoich badań,iż Wielkopolsce jak w soczewce...
    cz'ytacz 31.12.2010 godz. 19:10
    Ja akurat wpisuję tutaj swoje wywody dotyczące naświetlenia ważnych wątków dotyczących WIARY.Poprzez historie z którymi najpewniej spotykał się człowiek-istota ludzka od samego zarania... .A doświadczenie Boga,należy do każdego z osobna,gdyż każdy człowiek jest odmienną jednostką żyjącą w swoim otoczeniu i środowisku.I z tego-swojego miejsca może doświadczać Pana Boga,albo o Nim słuchać.Szkoda tylko że ...Pan Bóg bardzo często ostatnio lubi przebywać w towarzystwie ludzi,którym lekkość,frywolność,bieganie za uciechami jest domeną i głównym punktem doznań kontaktu z Panem Bogiem.Gdyż jak z doświadczenia pamiętam,to u kapłanów dominowały nieustanne korzystanie z zaproszeń ,oraz otaczanie się osobami które korzystają z pełni praw i swobód i pozycji stabilizacji finansowej.A więc odbiegający od znacznej części społeczeństwa w której często Pan Bóg jest lub powinien być OSTATNIĄ DESKĄ RATUNKU.I oczywiście nie powinienem wchodzić tak bardzo w osobiste relacje i życie...,no ale Pan Bóg nie pracuje tylko w godzinach lekcyjnych,czy też nie przebywa tylko na uroczystościach kościelnych i nabożeństwach,lecz Jest Wszędzie, Jako Stwórcy Przystało... (W każdym razie tak mnie uczyli...)
    F 31.12.2010 godz. 08:34
    Boga nie ma, sa za to ludzie ze swoimi zaletami i wadami, i każdy świętuje w te dni to co jest mu najbliższe. Pogaństwo jest bliższe człowiekowi niz jakakolwiek religia która jest z natury swojej sztuczna.
    cz'ytacz 30.12.2010 godz. 23:33
    No i trochę napiszę mimo że mam obawy o to że, te wpisy znikną wraz z tematem jaki nadał Arcybiskup....A więc do historii i tradycji prawie wszystko zostało powiedziane,a inaczej wszystkie drogi prowadzą do .... ,-jednego miejsca.Ja w każdym razie odkryję trochę inny trakt który prowadzi w tym samym kierunku i do tego samego miejsca.A więc na początku pobawimy się słowami,wspomnimy kilku polskich wieszczy by odkryć to co zostało (może celowo) zatarte w poprzedniej epoce,a to dlatego żeby odwieść od świadomości ...?A więc co ma wspólnego ze sobą PIAST,pies,piasek,pieśń,Izabela -platoniczna miłość Wokulskiego z "Lalki" B Prusa?.A wszystko to ze sobą ma wiele wspólnego właśnie w Języku Polskim.I moim zdaniem mówi o początkach nie tylko Państwa Polan-Polskiego, ale początkach słów jakie wypowiedział człowiek (Dlatego też ten język jest znacznie bogatszy w ilości określeń i słownictwo,bo uważam że jest znacznie starszy i ma jedne żródło,jakim jest praojczyzna ... .Uważam że to nie było słowo ale krzyk podobny do zaśpiewu,a sygnalizujący kogoś kto zbliża się do grupy-gromady.Gdyż wtedy nie używano rozwiniętego fonetycznie języka,ze względu na niewytworzony jeszcze aparat mowy.Gdyż o Izzzach nie będę wspominał,ze względu na tabu i narażanie się ... .Ale właśnie IŚĆ,czy też w póżniejszym okresie dodanie "głoski" -P- do IS-ów.By nadać akcent i bardziej "dżwięczny" charakter słowom, a nie okrzykowi....Mówi dobitnie o rozwoju tego języka...{{{Może się mylę...,ale jeśli mówię prawdę to niestety należy wspomnieć o cz'ytaczu w opracowaniach}}}.
    cz'ytacz 29.12.2010 godz. 12:33
    I zastanawiam się czy pisać o moich naukowych-"naukowych" odkryciach,które związane są z moją poniższą wypowiedzią a dotyczącą tradycji.A to ze względu że właśnie dostrzegam ,to zaściankowe patrzenie na świat miejscowych,od których bierze człowieka jak ja,albo smutek,albo pogarda,albo litość że to takie głupie i ciemne robi na opak wbrew zasadom,a myśli i czyni co innego niż deklaracje...W każdym razie TRADYCJA z wolna zanika,a to ze względu na zewnętrzne czynniki jakimi są wpływy obcych i kultur; od wieluset lat.I to mimo WOLNOŚCI-"WOLNOŚCI"daje się zaobserwować jeszcze bardziej teraz....Jakby wrodzy socjolodzy i psychotechnicy nadawali kierunek tym działaniom w celu likwidacji... i unifikacji,-a więc ujednoliceniu społeczeństw,w tym różniącemu się od pozostałych społeczeństwa w tym kraju,na którego ziemi jak w soczewce działo się wiele rzeczy ważkich, a mówiących o historii ludzkości,oraz ogniwie w tej historii jaką jest TRADYCJA.-POLSKA STAROPOLSKA TRADYCJA.A osobiście mi do tego tematu jak Wielkopolanie do Szopena,gdyż bardziej powinien wypowiadać się jakiś Wielkopolanin Uczony,Profesor lub Docent UAM.Gdyż z natury rzeczy swojsko to wygląda(,jeszcze z poparciem grona swojsko brzmiących osobistości i nazwisk.).Jakoś bez wody w kranie(mimo że nie popękały rury) z głupim pisemkiem od inżynierem z swojsko wielkopolskim nazwiskiem, moim starym samochodem i rowerem którymi przemierzam bezdroża,małą ilością czasu na badania. Oraz z tego miejsca,gdyż na dalekie podróże mnie nie stać.Napiszę coś i o rzeczach które powinny stwarzać zachęty do uczenia się historii,języka ojczystego,kontynuowania tradycji i innych rzeczy mówiących o przynależności i świadomości...,której ciągle brakuje i na którą ŚWIADOMOŚĆ BRAKUJE MIEJSCA,a o którą walczono i zachowywano w treść ROTY,która jest sednem na miarę tamtych czasów,walki o wolność i świadomość...
    Paweł 27.12.2010 godz. 01:51
    I mała uwaga dla Kościana.Albowiem nie zdążyłem przed wigilią się wyspowiadać,a wchodząc we Wigilie w godzinach południowych do fary swojej parafii,niestety była nie w pełni dostępna,a już na pewno nie było kapłanów,a w będąc w tych samych godzinach w roku w którym byłem w Zakopanem,był dość duży ruch księży i spowiadali w Wigilię.
    cz'ytacz 26.12.2010 godz. 09:27
    A warto by było trochę napisać na temat TRADYCJI i jej kultywowania,zwłaszcza tej która niewątpliwie zanika,gdyż zostaje wypierana przez inne wzorce kulturowe które zostały przyniesione wraz przybyszami , czy też są przynoszone przez nowe fale jakimi są media goszczące w domach.Mimo że szereg z nich,a więc TRADYCJA niewątpliwie posiada te same żródło.A doszedłem do tych przekonań,dlatego że szanowało się pewne pozostałości,a też cały zasób ...,kultywowało.Dziwię się że o tym nie mówi się,ani nie pisze,i nie jest to powszechną wiedzą wykładaną conajmniej w szkołach na poziomie ponadpodstawowym.Pomijającztegotradycję śwmikołajaczyzarazemGwiazdora,którzy moim zdaniem wywodzą się z pewnego kręgu kulturowego i tradycji niesłowiańskiej,a ludów myśliwskich, które tysiące lat temu też przemierzały te tereny.(ale co ma św Mikołaj,tak bardzo czczony w wczesnym średniowieczu jako patron kościołów -A ma!.A odzwierciedlenie ma w futrzanych wyłogach na rękawach i czapie i siwymzaroście.Lecz to długa historia,nie warta pisania,gdyż popsułbym atmosferę).W każdym razie napiszę historę o pewnym kamieniu okrzesanym przez myśliwego który nim skórował upolowane zwierzę,i niecierpliwie patrząc się na szałas-wigwam,w którym mieszkała rodzina najpewniej jego poległego w polowaniu drucha.Mróz,śnieg,snujący się dym z domostwa i futro oraz mięso,tak bardzo potrzebne, w czasie nieprzychylnym dla innych czynności jakim było zbieractwo...Myśliwy ubrany wskóryzwywiniętymnawierzchfutrem,a brązowo-złota połyskująca od kryształków lodu skóra,nadawała charakter nieziemski i bajkowy.Zwłaszcza że tradycyjnynordykplatynowyblondynadlapołudniowcównieziemskiezjawisko,nadawał temu niesamowite wrażenie.Dlategoteżnajpewniejówkomercyjnyśwmikołajjesttakbardzokutywowanywświeciewkulturzegermanów.Przepraszamcośzserwerem-internetemnietakiniedasięnawetwykasować
    roman 26.12.2010 godz. 09:25
    no najbardziej tolerancyjny jest koscil,ktory w Poznaniu chye wyludzic tyle milionow.Nikt nie jest bardziej pazerny jak Kosciol rzymsko-katolicji-jak siebie nazywa.pazerna cholota w sukienkach.
    cz'ytacz 25.12.2010 godz. 22:40
    Dodam do swojej wypowiedzi że oczywiście,ktoś zapoczątkował kontynuację, jak obchodzić święta które dziś stają się na wzór komercji i innego stylu życia,niż tutaj w tradycji... .Pewnych rzeczy nie da się zmierzyć,zważyć czy ograniczyć,będąc samemu inicjatorem pewnych stylów, które wymykają się naturalną siłą rzeczy...
    cz'ytacz 25.12.2010 godz. 18:49
    Nie będę piał,...czy przemawiał jak ksiądz na kazaniu, że "wszyscy zgrzeszyliśmy".Ale kto tego nie zrobił,ten jest dziwakiem albo potencjalnym zboczeńcem albo furiatem... .Niestety ktoś dał przykład, i w tym wielu którzy powinni dawać przykład z racji urzędu i mienienia się bycia tradycyjnymi ... .A kończy się na przepychu świątecznym, serwowanym przez Ubogich Braci.A przecież można było,zakończyć i odwrócić bieg rosnącej śnieżnej kuli...,którą najpewniej już nie da się zatrzymać.Ale też pomysłami nie będę sypał,bo za myślenie i pomysły biorą grube pieniądze i to wszyscy,-nawet propagatorzy wiary... .A jestem ciekawy jak tam z ubogimi kandydatami... na wzór św Franciszka,propagowanymi przez pewnego księdza rezydenta na ...?
    Paweł Matyja 25.12.2010 godz. 16:09
    Chyba tylko ja z Kościana tam byłem i jeszcze widziałem się z byłym proboszczem jednej z tutejszych parafii,zresztą założycielem i twórcą tej świątyni.Po pasterce bardzo dobry koncert chóru katedralnego,na którym zasiadłem w samym ołtarzu i wszystko bardzo dobrze widziałem i słyszałem....
    jakub 25.12.2010 godz. 10:51
    Bóg wyjechał w interesach...