PCHCH śpiewał w Mińsku
Tak więc kolejna apelacja w sprawie zabitego w stanie wojennym 19 - latka została odrzucona. Sąd Apelacyjny podtrzymał wyrok Sądu Okręgowego. Kilka miesięcy temu Sąd Okręgowy orzekł, że nie ma bezspornych dowodów na udział zomowców w śmiertelnym pobiciu Piotra Majchrzaka. Rodzice zabitego domagali się milionowego odszkodowania. W apelacji sędzia Mariusz Tomaszewski przypomniał lansowaną w latach osiemdziesiątych wersję jakoby dziewiętnastolatek miał zginąć od uderzenia parasolem, a nie od ciosu pałką.
Sąd przywołał się na rozbieżności w opinii biegłych i zeznania niektórych świadków. Poprzedni proces był obszerny i całościowy - podkreślił sędzia Tomaszewski. Z wynikiem apelacji nie mogą pogodzić się rodzice Piotra Majchrzaka. Rodzina i ich pełnomocnik rozważają wniesienie kasacji. Dodają też, że nie chodzi im o odszkodowanie, ale o wyjaśnienie prawdy. Piotr Majchrzak został pobity w maju 82 roku na ulicy w Poznaniu. Sprawcy do dziś nie zostali ukarani. Zdaniem poznańskich opozycjonistów i rodziców pobicia dokonał patrol ZOMO.