Głos, który słychać w całej Polsce. Radio Poznań znów w krajowej czołówce!
Z napływem saharyjskiego pyłu najmocniej kojarzą się Wyspy Kanaryjskie, gdzie zjawisko to nosi nazwę Calima. Polega na tym, że gorące i bardzo suche masy powietrza znad Sahary transportują ogromne ilości drobnego piasku, ograniczając widzialność, podnosząc temperaturę i pozostawiając charakterystyczną warstwę pyłu na samochodach, oknach czy roślinach.
Podczas Calimy widoczność może spaść do kilkuset metrów, a temperatury gwałtownie wzrosnąć nawet o 10–15°C. Pył osiada na budynkach, samochodach i we wnętrzach, jeśli nie zabezpieczysz szczelnie okien
- podaje serwis nateneryfie.pl.
W przeciwieństwie do Kanarów, w Polsce zjawisko ma zazwyczaj łagodniejszy charakter, ale jego mechanizm jest ten sam – dalekosiężny transport aerozoli mineralnych przez silne prądy powietrzne.
Według synoptyków transport pyłu z Sahary ma dotrzeć do Polski już w niedzielę. Prognozy wskazują, że nasz kraj znajdzie się w pasie podwyższonego stężenia drobin, który obejmie także południowo-wschodnie Niemcy i zachodnie Czechy.
❗Na konci týdne se k nám dostane saharský prach.
— Český hydrometeorologický ústav (ČHMÚ) (@CHMUCHMI) February 26, 2026
V neděli během dne a na začátku příštího týdne se nad naším územím budou ve vyšších hladinách atmosféry nacházet vyšší koncentrace saharského prachu. Ten se k nám dostane podél své nejběžnější trajektorie, tedy po okraji… pic.twitter.com/N02uNrmInF
Największe nagromadzenie pyłu przewidywane jest:
W centralnej i północno-wschodniej części kraju (Mazowsze, Warmia i Mazury, Podlasie, Kujawy) zjawisko będzie słabsze, ale nadal zauważalne. Transport pyłu ułatwi wiatr wiejący z kierunków południowo-zachodnich, który następnie skręci na wschodni i północno-wschodni.
Meteorolodzy zwracają uwagę, że w regionach zachodnich – zwłaszcza w Wielkopolsce i na Dolnym Śląsku – prognozowane są opady deszczu. W połączeniu z obecnością saharyjskiego pyłu może to doprowadzić do tzw. brudnego deszczu, czyli osadzania się żółtawego lub brunatnego nalotu na samochodach, oknach i parapetach.
Tylko niewielka szansa na lekkie opady w niedzielę, więc nie spodziewamy się, że ciężki piasek Sahary dotrze do ziemi w czasie opadów
- informują meteorolodzy z Czech.
Jak wskazują materiały IMGW i komunikaty GIOŚ, epizody napływu pyłu saharyjskiego nad Polskę pojawiają się okresowo, mogą powodować zmętnienie powietrza oraz podwyższone stężenia pyłu zawieszonego w pomiarach jakości powietrza.