Zginęło trzech młodych ludzi
W aneksach do umowy napisano, że zostały... sprzątaczkami, a to spowodowało zmniejszeni ich zarobków. Funkcjonowanie nowego prawie 120-osobwego działu higieny, zdaniem byłych salowych, dezorganizuje pracę na oddziałach.
"Zabrano nam dodatek świąteczny" - skarżą się salowe. "Było przyrzeczenie, że najbiedniejszych nie ruszamy, ponieważ sprzątaczkom nie należy się dodatkowe wynagrodzenie za prace w soboty, niedziele i święta, więc salowe straciły około stu złotych" - mówi szef szpitalnej "S" Andrzej Smolarski.
Dyrektor szpitala jest na zwolnieniu lekarskim, a starosta pilski Mirosław Mantaj nie chciał rozmawiać z Radiem Merkury o tym, co dzieje się w podległym mu Szpitalu Specjalistycznym.