Pies porzucony nad Wartą
Leśnicy nazywają szczęśliwym zrządzeniem losu fakt, że do tej pory nikt nie natknął się na niewybuch. A według wstępnych informacji po II wojnie światowej zostały tam ich tysiące. Jednym z pierwszych znalezionych dzisiaj był 210 milimetrowy pocisk artyleryjski - w tym wypadku strefa bezpieczeństwa wynosi kilkaset metrów, więc nie ma żartów.
Akcję rozminowywania prowadzi 25 osób - 15 saperów i 10 pracowników nadzoru. Po znalezieniu niewypału jest on przenoszony na samochód transportowy, zawożony do magazynu - wszystkie będą zniszczone na poligonie w Biedrusku. Akcję zaplanowano do końca czerwca, choć gdańska firma zajmująca się rozminowywaniem deklaruje zakończenie prac jeszcze w maju. Ale do tego czasu obowiązuje bezwzględny zakaz wchodzenia do lasu.
