Radni Prawa i Sprawiedliwości chcieli, żeby jego rola była większa, a co za tym idzie, żeby samorząd dofinansował MTP. Przekonywali, że w ten sposób przyczyniłby się do modernizacji hali Arena.
Filip Żelazny z Prawa i Sprawiedliwości przekonywał, że spółka MTP ma poważne problemy finansowe.
Jedna piąta przychodów to jest strata
– argumentował, przemawiając z mównicy.
Nie ma powodów do obawy
– odpowiadał wicemarszałek Wojciech Jankowiak.
Mają płynność finansową, nie ma zadłużenia, jest też lokata środków
– dodał.
Zdaniem radnego PiS, jeżeli już raz samorząd zdecydował się wejść do spółki, to teraz powinien ją wspierać.
To jest tak, jakbym ja na pewnym etapie życia powiedział: biorę tę kobietę za żonę. I biorę ją wtedy z całością. A jeżeli ta żona ma długi, to ja też to biorę
– zaznaczył Filip Żelazny.
Romantyczne argumenty nie przekonały marszałka Marka Woźniaka.
Możemy o tym rozmawiać, ale nie w taki sposób
– puentował.
Sama dyskusja wymaga dużo większego czasu i dokładnego rozpoznania sytuacji
– dodał.
Ostatecznie sejmik odrzucił stanowisko zaproponowane przez radnych PiS, w którym zawarto pomysł zwiększenia roli samorządu w spółce MTP. Za głosowali jedynie radni Prawa i Sprawiedliwości.
O komentarz w tej sprawie zapytaliśmy prezydenta Jacka Jaśkowiaka. Jego zdaniem zwiększenie udziałów samorządu województwa w spółce ułatwiłoby przebudowę Areny, ale nie jest niezbędne do zrealizowania inwestycji przez MTP.