"Myślę, że Europa i świat posłucha wezwania o dodatkowe i bardziej efektywne wsparcie dla Ukrainy" - powiedział poznański poseł PiS Bartłomiej Wróblewski.
Poseł Wróblewski ocenia, że przyjazd zachodnich polityków do atakowanej stolicy Ukrainy, miał duże znaczenie dla Ukraińców. "Wizyta premierów w Kijowie spotkała się z dobrym przyjęciem w Europie i na świecie" - mówi Bartłomiej Wróblewski.
Mam nadzieję, że będzie miało to jeszcze większe znaczenie, jeżeli chodzi o praktyczne konsekwencje, że Europa i świat posłucha tego wezwania o dodatkowe, mocniejsze, jeszcze bardziej efektywne wsparcie dla społeczeństwa Ukrainy, które od trzech tygodni dzielnie i bohatersko zmaga się z barbarzyńską agresją ze strony Rosji
- mówi poseł Wróblewski.
Poseł Wróblewski podkreśla, że trzeba ważyć każdą pomoc, oferowaną Ukrainie i zdawać sobie sprawę, że może dojść do eskalacji tego konfliktu. "W sytuacji, kiedy Ukraina tak dzielnie się broni, to wsparcie jest potrzebne, bo daje szansę na to, żeby agresja rosyjska została zatrzymana" - powiedział Bartłomiej Wróblewski i dodał, że jeżeli Rosja łatwo poradzi sobie z Ukrainą, napięcie międzynarodowe może przenieść się na inne państwa.
"Składam wyrazy głębokiego uznania i podziękowania dla polskiej delegacji w Kijowie" - mówi Radiu Poznań wielkopolski senator PSL Jan Filip Libicki. Podkreśla, że mimo jego krytycznej oceny rządów Prawa i Sprawiedliwości, wczorajsza wizyta premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego jest tym, co należało zrobić.
Parlamentarzysta powiedział, że na tydzień przed wojną sam był z senacką delegacją w Kijowie, co było dla naszych sąsiadów wielkim wsparciem.
Dzisiaj, kiedy Kijów jest otoczony myślę, że Ukraińcy są jeszcze bardziej za taką wizytę wdzięczni i że taka wizyta dodała im otuchy i odwagi, choć i tak są bardzo dzielni
- mówi senator.
Podczas wizyty w Kijowie wicepremier Jarosław Kaczyński wezwał do zorganizowania pokojowej misji NATO, bądź, jak to określił, "szerszego układu międzynarodowego".
"To cenna inicjatywa wsparcia dla narodu walczącego ze zbrodniczym najeźdźcą" - mówi Radiu Poznań poznańska poseł Lewicy Katarzyna Kretkowska o wyjeździe do Kijowa premiera Mateusza Morawieckiego i wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, którym towarzyszyli szefowie rządów Czech i Słowenii.
Parlamentarzystka podkreśla, że od samego początku napaści Rosji na Ukrainę cała Polska robi wszystko, co może, żeby pomóc Ukraińcom. "Pokojowymi metodami nie da się powstrzymać Putina, dlatego ważne jest, aby Ukraina miała siłę militarną zdolną powstrzymać ten najazd" - mówi Katarzyna Kretkowska.
Takie danie świadectwa wczoraj przez przywódców europejskich o wsparciu symbolicznym i moralnym, ale także obietnica dalszego, realnego wsparcia jest podstawową sprawą dla Ukraińców, którzy walczą i takiego wsparcia, także moralnego, potrzebują. Zgadzam się z tą potrzebą, zaproponowaną wczoraj przez premiera Kaczyńskiego, że na Ukrainę powinna trafić misja pokojowa NATO
- mówi posłanka.
Katarzyna Kretkowska podkreśliła, że najważniejszą obecnie rzeczą, obok pomocy uchodźcom, jest dostarczanie Ukrainie środków i narzędzi do walki, aby obroniła się przed rosyjską inwazją. "Podstawową sprawą jest to, żeby na ternie Ukrainy nie powstał kolejny przyczółek zbrodniczego państwa, jakim jest obecnie Rosja" - powiedziała posłanka Lewicy.
"Wizyta na pewno potrzebna z punktu widzenia samej Ukrainy" - tak Paulina Hennig-Kloska, posłanka Polski 2050 ocenia wczorajsze spotkanie liderów Polski, Czech i Słowenii z Prezydentem Ukrainy Wołodymyrem Zełeńskim, w Kijowie.
Wielkopolska przedstawicielka partii Szymona Hołowni uważa jednocześnie, że wizyta mogła być lepiej dopracowana pod kątem dyplomatycznym.
Wizyta na pewno jest potrzebna z punktu widzenia samej Ukrainy, która warto by pokazała, że dalej jest państwem, które funkcjonuje, które prowadzi politykę i które jest wspierane przez europejskie środowiska polityczne. Trochę chyba niepotrzebne to zamieszanie wokół tego czy reprezentacja premierów była w imieniu Rady Bezpieczeństwa czy nie. Dobrze jednak przed takimi wyjazdami doprecyzowywać te kwestie dyplomatyczne
- mówi posłanka.
Paulina Hennig-Kloska uważa, że za słowami powinny pójść konkretne czyny i pozytywnie odnosi się do apelu wicepremiera Jarosława Kaczyńskiego, o wprowadzenie na Ukrainę międzynarodowej misji pokojowej. Posłanka uważa, że ochrona ludności cywilnej jest wyzwaniem dla cywilizowanej części świata, spowodowanym przez rosyjską agresję. Jednocześnie parlamentarzystka krytykuje polski rząd za niewystarczającą politykę dywersyfikacji energii i zbyt duże jej zdaniem zakupy rosyjskich surowców, w obliczu wojny na Ukrainie.