Pracownicy Ośrodka Wypoczynkowego walczą z sinicami od kilku dni. Ratownicy cały czas obserwują wodę. Jak tylko pojawia się na tafli zielona plama, ludzie są wypraszani z wody. By poradzić sobie z sinicami - ratownicy włączają pompę, a po jeziorze pływają motorówki. Chodzi o to, by do jeziora wpuścić więcej tlenu - mówią pracownicy ośrodka.
Po takiej operacji sinice na pewien czas znikają. Ratownicy ostrzegają, że sinice są niebezpieczne. Kontakt z nimi może się skończyć wymiotami i wysypką.