Oskarżony podczas procesu nie przyznał się do winy. Sąd skazał go opierając się między innymi na zeznaniach 6-letniej siostry pokrzywdzonej dziewczynki, która była świadkiem pobicia. Sędzia Antoni Łuczak podkreślał, że oskarżony musiał sobie zdawać sprawę z konsekwencji swojego zachowania.
Prokuratura oskarżyła Rafała B. o próbę zabójstwa dziewczynki i zażądała dla niego 10 lat więzienia. Kara jest niższa, bo sąd zmienił kwalifikację czynu. Wyrok nie jest prawomocny. Oskarżony cały czas przebywa w areszcie. Pobita dziewczynka trafiła do rodziny adopcyjnej.