Nasi najmłodsi - mali bandyci?
Oskarżony od początku sprawy nie przyznawał się do winy. Twierdził, że obrażenia na głowie pięciomiesięcznej Aurelii powstały podczas czyszczenia nosa. Pobicie widziała jednak niespełna 6-letnia siostra Aurelii i to jej zeznania były głównym dowodem w sprawie. Sędzia Joanna Rucińska podkreśla, że oskarżony uderzając tak małe dziecko pięścią w głowę musiał sobie zdawać sprawę z konsekwencji.
Uzasadnienie wyroku nie przekonało obrońcy oskarżonego. Obrońca Rafała B. chce się odwołać od wyroku. Podczas pobicia dziewczynki - jej matki nie było w domu. Po zdarzeniu zrzekła się praw do opieki. Aurelia trafiła do innej rodziny.