Martwego psa znaleziono w Trzemesznie. Mały kundelek był owinięty workiem, a na szyi miał ciasno zawiniętą obrożę.
Początkowo policja nie zakładała przestępstwa, jednak potwierdziła je ekspertyza weterynaryjna, na którą Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami z Gniezna zebrało przez Zrzutkę.pl prawie 2,5 tys. zł. Udało się też odnaleźć właścicieli - mówi oficer prasowy policji w Gnieźnie Krzysztof Socha.
TOZ z Gniezna poprosił o ekspertyzę Wojewódzki Ośrodek Weterynaryjny z Bydgoszczy. Opinia ta była jednoznaczna, że zwierzę zostało uśmiercone. Policja przedstawiła kobiecie i mężczyźnie zarzuty uśmiercenia psa. Byli właściciele złożyli obszerne zeznania, nie przyznali się do winy
- mówi Krzysztof Socha.
Teraz sprawą zajmie się sąd. Za znęcanie się nad zwierzętami grozi do 3 lat pozbawienia wolności.