Rodzice nie składają broni. Chcą wycofania decyzji ws. likwidacji szkoły
Wcześniej Sąd Rodzinny i Nieletnich w Ostrowie skierował młodszych sprawców do ośrodków wychowawczych. Najmłodszy z nich miał w chwili czynu 14 lat. Starsi, którzy skończyli 17- lat odpowiadali jak dorośli.
Sędzia Małgorzata Zimorska podkreślała, że takie zachowania należy piętnować.
Sąd uznał i myślę, że wszyscy państwo tu obecni na sali uznają, że ta śmierć była bezsensowna. Ta śmierć nikomu w żaden sposób nie pomogła, nikogo przed niczym nie uchroniła i nic nie przyniosła oprócz wielkiej straty dla całego społeczeństwa a w szczególności dla rodziców Damiana
- mówiła sędzia.
Oskarżeni mają także zapłacić nawiązki dla rodziców strażaka - ochotnika. Wyrok nie jest prawomocny.
Rodzice Damiana przynieśli do sądu zdjęcie syna. Ojciec zapowiedział, że będzie skarżył wyrok i będzie domagał się wyższej kary dla oskarżonych.
"Całkowicie nie zgadzamy się z tym wyrokiem"- mówił przed salą ojciec pokrzywdzonego.
Jak my mamy z tym żyć? 4,5 roku za zamordowanie tak brutalne
- mówił ojciec.
Adwokat jednego z oskarżonych Michał Królikowski także zapowiedział apelację, bo w jego ocenie są wątpliwości, co do kwalifikacji prawnej czynu jego klienta i wysokości kary.