63-letni zawodnik klubu Altom Gniezno nagle zasłabł i się przewrócił. Akcję ratunkową rozpoczęli strażacy zabezpieczający imprezę, kontynuowali ją bez skutku ratownicy z karetki. Lekarze wstępnie nie wykluczają zawału serca lub udaru mózgu - poinformował organizator biegu burmistrz Trzemeszna Krzysztof Dereziński.
Koledzy zmarłego przyznają, że był stałym uczestnikiem imprez biegowych i nie skarżył się na zdrowie. Za swoje osiągnięcia miał nawet otrzymać wyróżnienie ze starostwa powiatowego w Gnieźnie. Wszyscy, którzy biorą udział w Biegu Trzech jezior musza mieć zaświadczenia lekarskie o zdolności lub podpisują specjalne oświadczenia - zgodnie z regulaminem - dodał burmistrz.
Bieg zakończył się normalnie, lecz podczas dekoracji zwycięzców i wręczania pucharów nie było głośnych fanfar. Zmarłego uczczono minutą ciszy.