Do tragedii doszło na obozie nad jeziorem Ośno w miejscowości Wilcze (pow. wolsztyński). Nastolatek miał przepłynąć nocą 500 metrów w pełnym umundurowaniu i butach. Próba zakończyła się tragicznie – chłopiec utonął.
Jak informuje rzecznik Prokuratury Okręgowej w Poznaniu, Łukasz Wawrzyniak, oskarżeni zostali: 21-letni drużynowy Marek G. oraz 19-letni ratownik WOPR Igor K.
Mężczyźni są oskarżeni o umyślne narażenie pokrzywdzonego na bezpośrednie niebezpieczeństwo utraty przez niego życia albo ciężkiego uszczerbku na zdrowiu i to w sytuacji, kiedy ciążył na nich szczególny obowiązek zapewnienia mu opieki, a także nieumyślne spowodowanie jego śmierci
– powiedział Radiu Poznań prokurator Wawrzyniak.
Młodzi mężczyźni obserwowali próbę z pomostu i dopiero gdy zauważyli, że chłopiec tonie, podjęli akcję ratunkową, która okazała się nieskuteczna. W toku śledztwa Marek G. przyznał się do zaniedbań, natomiast Igor K. potwierdził udział w zdarzeniu, lecz nie przyznał się do winy.
Obaj nie byli wcześniej karani, a sąd będzie rozpatrywał ich sprawę jako młodocianych sprawców. Grozi im do 5 lat więzienia. Jak poinformował prokurator Wawrzyniak, rodzice zmarłego harcerza udzielili oskarżonym przebaczenia.