Pogorzelcy czekają na powrót do domu
- Pożar został zauważony przed godz. 14. Na miejscu było silne zadymienie i wysoka temperatura, zarzewia ognia rozprzestrzeniały się po poddaszu budynku - mówi Zbigniew Szukajło ze straży pożarnej w Pile.
W pożarze nikt nie ucierpiał - proboszcz i wikariusz opuścili budynek samodzielnie. W tej chwili trwa dogaszanie. W akcji uczestniczy 50 strażaków z 11 zastępów. Sam kościół, w którym znajduje się pochodząca z XV wieku Pieta, nie ucierpiał. Spalony budynek plebanii znajduje się kilkadziesiąt metrów od niego.