W wypadku zginął 55-letni kierowca innego auta, a jego syn zmarł dwa miesiące później w szpitalu. Sprawca także doznał obrażeń ciała i trafił do szpitala.
"Dopiero teraz było możliwe jego przesłuchanie i postawienie zarzutów" - mówi rzecznik Prokuratury Okręgowej w Ostrowie Maciej Meler.
Umyślnie naruszył zasady bezpieczeństwa w ruchu drogowym w ten sposób, że kierując samochodem osobowym marki BMW jadąc w kierunku ul. Majkowskiej nie dostosował prędkości do panujących warunków drogowych i podczas wyprzedzania innego pojazdu jadącego w tym samym kierunku stracił panowanie nad autem, wpadł w poślizg i zderzył się z jadącym z naprzeciwka samochodem
- mówi Maciej Meler.
Młodemu kierowcy grozi kara 6 miesięcy do 8 lat pozbawienia wolności. Mężczyzna przyznał się do winy.
To był kolejny tragiczny wypadek w tym miejscu. Przed rokiem w wypadku drogowym zginął 14-letni chłopiec. Jego brat i matka trafili do szpitala. Sprawcą okazał się właściciel szkoły nauki jazdy.