Polskie sądy tej wersji jednak nie potwierdziły, dlatego rodzica Piotra Majchrzaka złożyli skargę do Europejskiego Trybunału Praw Człowieka. Jak mówi Teresa Majchrzak - sprawą już zajęli się sędziowie ze Strasburga. - Dla naszej rodziny jest to bardzo ważne, bo już bardzo długo czekamy na prawdę. Od 32 lat usiłujemy się dowiedzieć tego, jak zginął nasz syn - mówi.
Teresa Majchrzak mówi, że nie liczy na ukaranie winnych śmierci jej syna. Jak dodaje już wybaczyła ludziom odpowiedzialny za tę tragedię. Rodzinie Piotra Majchrzaka zależy na poznaniu prawdy.