Za zabójstwo został skazany na dożywocie 26-letni dziś Piotr M., który pracował w pobliskim gospodarstwie. Sąd Apelacyjny w Łodzi uchylił wyrok i skierował sprawę do ponownego rozpatrzenia i uzupełnienia materiału dowodowego.
Badania bowiem nie potwierdziły jednoznacznie udziału Piotra M. w morderstwie. W sprawie nie ma tzw. twardych dowodów winy oskarżonego. Dlatego kaliski sąd sprawę musi zbadać ponownie.
W środę Piotr M. ponownie stanął przed sądem. Mężczyzna nie przyznaje się do winy. Ze względu na wątpliwości związane z pierwszym wyrokiem sprawie przygląda się przedstawiciel Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka.