Wielu kierowców zostawia auto poza wyznaczonymi miejscami parkingowymi. Zgodnie z prawem kontrolerzy strefy parkowania ukarać mogą jedynie kierowcę, który zostawił auto w wyraźnie wyznaczonym miejscu i nie zapłacił za parkowanie. Jeżeli auto stoi obok, tam gdzie nie ma wymalowanych pasów strefy, to kontrolerzy są bezradni. Mogą wezwać straż miejską i to ona może ukarać takiego kierowcę, ale dotąd to nie działało najlepiej.
- Chcemy wyeliminować takie zachowanie w sposób jednoznaczny, skuteczny i trwały. Mamy kilkadziesiąt zinwentaryzowanych takich miejsc, na części z nich są malowane pasy, wyznaczane martwe pola, stawiamy także małą architekturę i stojaki na rowery - mówi wiceprezydent Poznania Mariusz Wiśniewski.
Chodzi o to, aby kierowca nie mógł wjechać samochodem w takie miejsce. Zmiany w strefie mają być większe. Na ulicy Północnej zamiast czerwonej strefy ma być tańsza - zielona.