Zawiadomienie o kłopotach mieszkańców godzinę później dotarło do dyżurnego Komendy Powiatowej Państwowej Straży Pożarnej w Śremie. Mieszkańcy zostali ewakuowani, ich dobytek został wyniesiony z budynku.
Woda dostała się też do piwnic niektórych budynków na lewym brzegu. Pojawiła się przy ulicy Nadbrzeżnej i domu przy Promenadzie, który w pierwszych dniach od nadejścia wielkiej wody zabezpieczano workami z piaskiem.
Do pobliskiego Orkowa próbowała wedrzeć się z dwóch stron. Z kierunku Śremu mieszkańcy, strażacy i aresztanci usypali groblę z tysięcy worków z piaskiem. Z powodu wizyt gapiów, ludzie zagrodzili przejazd drogą, broniąc przejazdu w zalane miejsca osobom, które chciały "sobie popatrzeć".
Po kilku dniach obrony wioski Niesłabin przed zalaniem mieszkańcy odpoczywali pilnując usypanego własnoręcznie wału. Napierającą wodę udało się zatrzymać na granicy zabudowań.