W tym roku pociągi nazwano - tak jak o to prosili woodstockowicze. Do Kostrzyna można więc pojechać między innymi "Wehikułem czasu", "Pędzącą kłodą" czy "Stalowym Pęcherzem". - W zeszłym roku uruchomiliśmy mniej pociągów niż w tym. Tym razem będzie to 100 połączeń realizowanych przez 26 składów. Łącznie przewozimy na Woodstock od 200 do 300 tys. ludzi każdego roku - mówią kolejarze.
Kolejarze apelują o wcześniejsze planowanie powrotu. Przez cały tydzień do Kostrzyna nad Odrą może przyjechać nawet 300 tysięcy osób. Większość z nich będzie wracać do domów w niedzielę w nocy i w poniedziałek rano.