Na to pytanie próbowali odpowiedzieć policjanci, strażnicy miejscy, radni, urzędnicy, restauratorzy i zwykli mieszkańcy. Zapadła decyzja, żeby powołać zespół, który zajmie się poprawą bezpieczeństwa na Starym Rynku i okolicznych uliczkach. Jednak zdaniem zastępcy Komendanta Miejskiego Policji w Poznaniu Macieja NEstoruka na Starym Rynku i okolicach wcale nie jest tak niebezpiecznie.
Nie chodzi tylko o bezpieczeństwo, ale też problemy ze smrodem i hałasem, na które skarżą się mieszkańcy. Policjanci obiecali więcej patroli. Urzędnicy i radni mówią też o konieczności debaty. W jej trakcie trzeba znaleźć odpowiedzieć na pytanie, czy Stary Rynek ma być największą imprezownią w mieście, czy też salonem miasta.