Henryk Stokłosa przed sądem stwierdził, że Marian J. był odpowiedzialny za wszelkie rozliczenia podatkowe małżeństwa i ich firm. Ma to potwierdzać pisemne oświadczenie doradcy, w którym zobowiązał się do naprawienia skutków nieprawidłowych rozliczeń podatkowych byłego senatora i jego żony.
Marian J. przed sądem zaprzeczył, że podpisał sporne oświadczenie i, że w ogóle w tym czasie miał pełnomocnictwa do zajmowania się akurat tą sprawą. Jego zdaniem przedstawione w sądzie oświadczenie zostało sfałszowane.