Koczowiska bezdomnych prawie codziennie sprawdzają strażnicy miejscy i policjanci. Kilka razy w tygodniu odwiedzają je również pracownicy socjalni. Raz na miesiąc odbywają się wspólne "patrole" - pracowników socjalnych i strażników miejskich. Służby oferują mieszkającym w koczowiskach i pustostanach pomoc - ciepłe koce, ubrania i świeczki. Często jednak bezdomni tej pomocy nie chcą.
Szacuje się, że w Poznaniu może być około 400 osób, które mieszkają na działkach, w namiotach, pustostanach i bunkrach. Takich miejsc jest w mieście około 90.