Protest przeciwko wandalizmowi
Radosław Litwin poza pracą w straży, prowadzi ośrodek szkolenia kierowców. Mężczyzna umieścił reklamę swojego ośrodka na jednym z trawników na osiedlu Polanka na Ratajach. O to by na osiedlu nie panoszyły się wszechobecne reklamy walczy m.in. jedna z jego mieszkanek. Kobieta wysłała do wszystkich reklamodawców e-maile.
Od właściciela ośrodka dostała odpowiedź : "Wiem, gdzie mieszkasz i jak wyglądasz i jak się spotkamy osobiście, możemy pogadać na ten temat. Takiego faceta jak ja, mogę cię zapewnić, nigdy nie spotkałaś". W liście była także sugestia: "nie wtykaj swojego pięknego noska w sprawy innych dorosłych".
Komendant Straży Miejskiej Miasta Poznania uznał, że jego pracownik świadomie złamał prawo i postanowił wszcząć procedurę odwoławczą ze stanowiska. Jako przyczynę podjęcia postępowania wskazuje jednak nie treść listu, tylko sprawę bezprawnego umieszczenia reklamy na trawniku.
Jak informuje rzecznik straży miejskiej Przemysław Piwecki w sprawie listu odrębne postępowanie wyjaśniające prowadzi policja, a ewentualne dalsze decyzje o charakterze dyscyplinarnym szefostwo straży miejskiej podejmie po jego zakończeniu. Radosław Litwin twierdzi, że to nie on jest autorem listu z pogróżkami. W ramach rekompensaty za bezprawnie umieszczoną reklamę proponuje m.in. rekultywację trawnika.